czwartek, czerwca 28, 2012

7. Książki na wakacje 2012

        Od jutrzejszego dnia mogę bez żadnego poczucia winy spędzać czas na odpoczywaniu. A książki to jedna  z lepszych możliwości dla mnie, także postanowiłam, jak zapewne znaczna ilość osób, przygotować sobie listę pozycji, na które będę się czaić w bibliotece, księgarni albo będę sępić od znajomych :)

Nie przedłużając...

Ostrzegan tylko, że to może być zbyt długi post dla przeciętnego Kowalskiego, bo niestety przeceniam swoje możliwości i w kilku słowach CHCIAŁABYM PRZECZYTAĆ WSZYSTKO.

A jak wiemy, od zawsze prowadzę walkę z czasem. I zawsze przegrywam.

1. "Lolita" - Vladimir Nabokov

Intrygują mnie historie o osobach psychicznych, z różnymi zaburzeniami. Tutaj mamy do czynienia z obsesją na punkcie młodej dziewczyny. Co prawda, znam już tę historię i wiem, jak się ta opowieść zakończy, ale to nie umniejsza mojego zainteresowania książką. Poza tym, owa pozycja znajduje się na liście BBC - 100 książek, który każdy powinien przeczytać w swoim życiu. Także przeczytam, a czy było warto, to się przekonamy. To już chyba klasyka.









2. "Pretty Little Liars. Kłamczuchy" - Sara Shepard

Nie skłamię twierdząc, że stałam się jedną z fanek serialu o tym samym tytule, który został stworzony na podstawie serii książek. Jak czekam na każdy z odcinek programu telewizyjnego, to przypuszczam, że jego pierwowzór jest równie dobry. To także historia pewnego rodzaju obsesji tajemniczej/ego A. na punkcie 4. młodych dziewczyn, które do kościoła raczej nie chodzą i swoje za kołnierzem maja. Wbrew pozorom to coś na zrelaksowanie. Młodzieżówka wakacyjna.









3. "Szklany klosz" - Sylvia Plath
Sylvią Plath zaciekawiłam się po przeczytaniu książki "Posłaniec", gdzie została wspomniana. Przypuszczam, że do przeczytania jej utworów skłonił mnie fakt, że pisarka popełniła samobójstwo. Chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej z tej autobiograficznej książki o 19-letniej dziewczynie. Plath odebrała sobie życie miesiąc po premierze "Szklanego klosza". Mam nadzieję, że owa pozycja skłania do refleksji nad otaczającym nas światem bezmózgiego technożycia.










4. "Zabić drozda" - Nelle Harper Lee
Z tego, co się orientuję, to jedna z amerykańskich lektur. Napisana ciepło i przystępnie, a jednak porusza ważne aspekty moralne. Chciałabym się przekonać, czy to prawda, ponieważ wiele dobrego słyszałam o tym utworze. Osobiście poszukuję czegoś na wzór "Małego Księcia", gdzie prawdy życiowe są opisane w przepiękny sposób (dlatego chociażby tyle cytatów z tej do dzisiaj funkcjonuje).











5. "W drodze" - Jack Kerouac
 Oh, beat generation.
 Oczekuję od tego czegoś w stylu "Buszującego w zbożu" czy "Wszystko za życie".
Trochę zainspirowana "Skowytem" chciałabym móc ukradkiem wtargnąć do tamtego życia bitnikówo, poczuć ich wolność. Czasami warto się ześwinić, żeby móc znowu wrócić do odgrywanej przez siebie roli w społeczeństwie. Łamiąc zasady, oddając się narkotycznym i seksualnym seansom, kradnąc, przeklinając i biegając na golasa po plaży. Czemu nie? Ja mogę sobie o tym poczytać i to w świetle prawa:)









6.  "Oszaleć z miłości" - Chris Manby
Ta książka powinna być dokładnie taka, jak okładka i tytuł. Czyli coś odmóżdżającego, lekkiego i z wielkim happy endem. Ale hej, w końcu mam wakacje, trochę tego typu rozrywki zdecydowanie nie zaszkodzi. Tym bardziej, że świetnie się bawiłam przy czytaniu "Wojen w SPA", które dawno temu pożyczyłam. Żałuję, że nie zabrałam się za tamtą książkę wcześniej, bo kiedy już zaczęłam czytać to bardzo szybko skończyłam. Lekka powieść na ok. 2 dni siedzenia pod drzewem na działce lub nad jeziorem. Czemu nie.








7. "Duma i uprzedzenie" - Jane Austen
Bardzo chciałam i nadal chcę wziąć udział w tegorocznym wyzwaniu Jane Austen, który od jakiegoś czasu krąży w internecie, ale bardziej w sferze społeczności na Youtube'ie. Tam właśnie jedna z przemiłych czytelniczek zorganizowała takie wakacje z twórczością Jane Austen. Nie wiem, czy to wstyd, ale jeszcze niczego od tej autorki nie przeczytałam, dlatego zaznajomiłam się z ocenami na portalu lubimyczytac.pl i wywnioskowałam, że zabieram się za "Dumę i uprzedzenie". Jeśli spodoba mi się ten styl pisania i tematyka, to wchodzę w tę letnią zabawę.








8. "Wichrowe wzgórza" - Emily Jane Bront
Idąc za ciosem, kolejna pozycja klasyków, które rzekomo trzeba znać.
A tak po prostu to potrzebuję jakiegoś romansów z pierdolnięciem. Myślę, że wybrałam tę książkę po części z tego względu, że widziałam plakat filmu z 2012 roku, który niedawno widziałam w mieście. I przeczytałam o tej książce w "Posłańcu". Magia reklamy.











Oprócz tego należy pamiętać, że jestem uczennicą i mam pewne plany dotyczące lektur, także tych książek będzie przybywać. Nie wiem, czy uda mi się spełnić swoją zachciejlistę i przeczytać powyższe pozycje, ale bardzo bym chciała.

wszystkie zdjęcia okładek pochodzą z portalu lubimyczytac.pl

piątek, czerwca 22, 2012

6. Jay Asher - "Trzynaście powodów"

Książka Jay'a Ashera jego debiutem tego pisarza. Powiedzieć, że dość dobrym to zbyt ostra krytyka. Dla mnie ta pozycja na rynku jest po prostu zniewalająca.
Pomimo tego, że historia opowiada tak smutną i przejmującą historię, to nieraz się nawet uśmiechnęłam. A czego można chcieć więcej od książki, niż wywoływania emocji i tego "wow. to już się skończyło?" - zaraz po skończeniu czytania.
Kolejny plus: zostałam wciągnięta w historię od samego początku. Trochę wbrew mojej woli, bo sama obawiałam się, co takiego główny bohater usłyszy na tych taśmach, chciałam by je oddał, kiedy jeszcze może, ale takiego wała: na samym początku dowiadujemy się, że Clay już przesluchał kasety i właśnie wysyła je gdzieś dalej. Co mogę w takiej sytuacji zrobić? Muszę się dowiedzieć, co na nich było. I tak razem z tym młodym bohaterem wkraczam w świat Hannah, zwiedzam jej drogi i przeżywam wszystko to, co ona. Genialny pomysł z dualistyczną narracją, w której niestety co chwila się gubiłam.
I tutaj muszę zaliczyć to do minusów, ponieważ chyba niewiele osób lubi się zagubić w książce, kiedy jednocześnie dwójka narratorów postanowiła podzielić się z czytelnikami zupełnie różnymi historiami. I tak też komentarze rzucane przez Clay'a albo jakieś go rozmyślania są dość istotne dla mnie, ponieważ dopowiada pewne rzeczy, o których Hannah przemilczała, albo opowiada, jak dane wydarzenie wyglądało z jego perspektywy. Czasami po prostu dziewczyna swoje, a chłopak swoje - jak w życiu.
Kolejna sprawa to czas akcji. Sama wędrówki Clay'a i jego słuchanie wszystkich kaset trwa jeden dzień. Czyli tyle, ile zajęło mi przeczytanie tej książki, z tym, że ja nie wychodziłam poza granice mojego królestwa i miałam długie przerwy na inne zajęcia. Prawdę mówiąc, dopiero wieczorem mogłam na spokojnie zająć się tą lekturą. To taki typ powieści, w której nie chcemy zwlekać, tak samo zresztą jak Clay. Człowiek nie upaja się historią Hannah, pragnie przeżyć to jak najszybciej i mieć to z głowy. Co nie zmienia faktu, że całość jest fantastyczna. Sama bohaterka, wbrew pozorom emo dziecko, niezwykle łatwa od polubienia. Nawet na kasetach, rzadko i nie ma co się dziwić, rzuca żarcikami. Jest dosadna, szczera i z tego, co wynika, bardzo dobra. Sęk w tym, że osobiście nie uważam, aby miała prawo obarczać niektórych z nich za to, co się stało. Po prostu dostanie takich kaset musiało być traumatyczne dla, przypuszczam, ich wszystkich, ale ja gdybym była na ich miejscu zdziwiłabym się tak samo jak oni. Chociaż przyznaję, że rozumiem logikę Hannah - nawet najmniejsza Twoja zła decyzja może znacząco wpłynąć na kogoś innego i dalsze jego losy. Kula śnieżna? Dobre określenie.
Widziałam, że istnieje audiobook do tej książki. Przerażająca sprawa, ale myślę, że warto by spróbować tego sposobu zapoznania się z lekturą. Po prostu słuchanie Hannah bezpośrednio z odtwarzacza to niezwykłe przeżycie. Jednakże aktualnie nie jestem na tyle odważna. I postanowiłam usypiać przy zupełnie innej, bardzo nieletniej, paranormalnej książce, o której prawdopodobnie nie ma sensu nawet pisać.
Niebanalna. Ciekawy wątek. Świetny sposób zapisu. Życiowe. Daje do myślenia.

Moja ocena: 5/5
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...