sobota, lipca 21, 2012

14. Amerykańskie lektury w szkołach średnich, czyli książki w high schoolach: CZ. 1.



Z tego, co się zorientowałam, to różnie z tymi książkami bywa w USA w zależności od szkoły, jednakże udało mi się zdobyć wiele tytułów, z którymi (jeśli przeczytali) mają do czynienia nastolatkowie ze Stanów Zjednoczonych.

Co ciekawe, wiele z nich nie zostało przetłumaczonych na język polski, a szkoda.

Uznałam, że wiele osób ciekawi taki wątek, sama kiedyś spotkałam się z podobnym wpisem na słodkiej stronie dla młodych dziewcząt słuchających One Direction. Mam na myśli kotka.


Jednak poszukałam tytułów na własną rękę w internecie i znalazłam książki, o których nigdy wcześniej nie słyszałam. A szkoda, bo po przejrzeniu ich stron na lubimyczytac.pl dowiaduję się, że prawdopodobnie są świetne. Wielu czytelników już zdążyło tak osądzić powieści i większość z nich m bardzo wysoką ocenę na tym portalu dla wiernych książkofilów. Jej, ile nowych pozycji do wyszukania w miejskiej bibliotece albo Książnicy. Niektóre z nich znam, jak chociażby "Paragraf 22", "Zabić drozda" czy "1984". Ci, którzy mieli przyjemność zapoznać się z tymi książkami na pewno potwierdzą moje powyższe słowa o wspaniałości tych książek.


Zresztą muszę przyznać, że interesuję się tym, jak w innych krajach wygląda edukacja szkolna osób w moim wieku. Szczególnie lubię dopatrywać się różnic i podobieństw pomiędzy Polską i Stanami Zjednoczonymi. Czy naprawdę u nich ludzie uczą się mnożyć i dzielić w ostatniej klasie szkoły średniej? A ich ulubionym zajęciem jest gra w football i czirliderowanie *wiecie, skąpe stroje, pompony i milion młodzieżowych filmów potrafią wyrobić pewien stereotyp amerykańskiego nastolatka*? Nope. Jakiś czas temu oglądałam świetny dokument o młodych ludziach, których życie wcale nie wygląda jak w "High School Musical". Osobiście mogę polecić tę produkcję. Jej tytuł to po prostu "American Teen"

Niestety nie wiem, jak mają się przedmioty szkolne, bo powinnam tam pojechać i zobaczyć wszystko na własne oczy, jednak wydaje mi się, że lektury na ich przedmiocie z literatury są ciekawe i mogłyby się znaleźć na liście pozycje w jakimś Klubie Książki *co zresztą musi być fajną sprawą*.

Nie wiem, jak Wy, ale ja uważam, że polskie lektury w szkołach przede wszystkim są nudne. Oczywiście można tutaj długo dyskutować o patriotyzmie w tych książkach, dziedzictwie narodowym i wspaniałym Mickiewiczu, jednak myślę sobie nieśmiało, że powieść powinna przede wszystkim zapewniać rozrywkę - ambitną czy odmóżdżającą, ale rozrywkę. Będąc w klasie maturalnej moge stwierdzić, że lektury w liceum od 2 klasy są coraz ciekawsze. "Mistrz i Małgorzata" czy "Proces" albo "Zbrodnia i kara" to świetne pozycje, które dają do myślenia, wciągają czytelnika i nie chcą prędko wypuścić go ze swojego świata. Niestety wszystkie "Potopy", "Krzyżacy" i "Romantyczności" po prostu są pewnego rodzaju przymusem dla uczniów. Czyżbym po prostu chwaliła zagranicznych autorów tylko z tego względu, że są zagraniczni? Wątpię. Po prostu są dobrzy. Nie twierdzę, że polscy autorzy nie są, po prostu niektóre powieści nie są wieczne. I tak "Pan Tadeusz" był sielanką, wsparciem dla Polaków w trudnych czasach, przypominał sarmanckie czasy, ale... one się już dawno skończyły. Nie można wiecznie żyć historią. Oczywiście, należy o niej pamiętać, szanować i kultywować tradycje, ale bez przesady. Nie będę uważała, że ktoś jest geniuszem tylko dlatego, że większość tak myśli.
Aby dowiedzieć się więcej o lekturach naszych zagranicznych przyjaciół, wystarczy kliknąć na okładkę *ach, wzrokowcy i tak zawsze patrzą na okładkę, więc tylko je tutaj umieściłam*

Miłego czytania i do następnego!

Jeśli ktokolwiek dotrwał do tego miejsca moich wypocin to serdecznie gratuluje. W końcu nikt cię nie słucha, to załóż sobie bloga, nie? Co ja piszę...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Poprzez komentarze wchodzę na Wasze blogi i staram się odwdzięczać.
Dziękuję za każdą opinię:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...