środa, października 31, 2012

56. "Joga. Ilustrowany przewodnik anatomiczny." - Leslie Kaminoff



To moja pierwsza recenzencka książka EVAH, dlatego pełna zaangażowania przygotowałam sobie malutkie karteczki z różnymi uwagami dotyczącymi tego tytułu. Profeska. Załóżmy:)

Przeczytałam niedawno wywiad z Dorotą Masłowską, w którym doczytałam się, że kobieta po 30. roku życie nieuchronnie zmierza w stronę grobu. Dla mnie ta granica przesunęła się na "po 18. roku życia".


Ostatnio wstaję z bólem kręgosłupa, trzaskiem kości i zwyrodnieniem mózgu. Pora sięgnąć po... książkę.


tłumaczenie: Karolina Bochenek 
tytuł: "JOGA. Ilustrowany przewodnik anatomiczny"
tytuł oryginału: Yoga Anatomy, Ypur illustrated guide to postures, movements, and breathing techniques. 
wydawnictwo: STUDIO ASTROPSYCHOLOGII

Innowacyjny, ilustrowany przewodnik łączący wiedzę medyczną, atlas anatomiczny i praktyczny kurs jogi. Każda ilustracja została przygotowana specjalną techniką.
Nowatorskie zaprezentowanie udziału poszczególnych mięśni w układzie statycznym lub w ruchu, umożliwi Ci samodzielne ułożenie efektywnego zestawu ćwiczeń.  






Autor napisał na wstępie, że przewodnik ten ma pokazać połączenie budowy ciała z jogą. Nie skupiamy się więc na duchowości, religii. Jak sam tytuł mówi - to przewodnik anatomiczny i to mnie najbardziej zainteresowało. Dobry wstęp dla zaciekawionych jogą i przepływaniem energii, prawidłowym oddychaniem.

Mamy dziewięć rozdziałów ze wstępem dla początkujących joginów, a następnie omówione są pozycje. Muszę przyznać, że natłok informacji zmuszał mnie do czytania fragmentów kilka razy. Zachciało ci się jogi, to teraz czytaj babo.

Książka zaskoczyła mnie informacjami o budowie ciała. I ja chcę zdawać maturę z biologii? Nawet najprostsza czynność wymaga pracy naszych mięśni, dlatego warto o nie dbać (powiedziała ta, co ślęczy przed komputerem 892 h na dobę).

Już w dynamice oddychania mamy sporą dawkę biologii. Co odróżnia te wydanie od podręczników szkolnych, to opisywanie oddechu z perspektywy jogicznej. Na podstawie naukowej wiedzy jasno objaśniane są terminy takie jak: prana, apana itp. Często dorzucono proste porównania ze znajomymi zjawiskami, przedmiotami, aby łatwiej móc sobie dane zagadnienie zobrazować.

Dowiedziałam się także, że prawdopodobnie mam wiele blokad w swoim organizmie, które utrudniają wszelkie przemiany. Chcę być oczyszczona, więc czytam dalej. (Właśnie przypomniały mi się magiczne chińskie plastry na stopy, które wyciągają wszelkie zło - czym byśmy byli bez Telezakupów Mango)

Wyszłabym na nieczułą, gdybym nie napisała o wydaniu książki. Całość dotarła ofoliowana. Kto nie lubi otwierać kopert, odpakowywać prezentów, że już nie wspomnę o bawieniu się folią bąbelkową? Otóż to. Dopiero otwierając przewodnik (okładka z mięśniami mało przyciągająca) zrozumiałam cenę tego wydania. Gruby, śliski papier, aż chce się dotykać. W sumie zapomniałam już o istnieniu takiego papieru, od kiedy przestałam czytać bajki dla dzieci, a do Polski wkroczył na salony eko trend.
Otóż na końcu znajdują się wszystkie asany odpowiednio pogrupowane (indeks w sanskrypcie i po polsku). Znajdują się tam także różne warianty poszczególnych pozycji.



Jeśli szukacie poradnika, co należy robić po kolei, to możecie się rozczarować. To profesjonalna książka, która, owszem, opisuje wiele rzeczy, jednak nie pokaże w prosty sposób, jak należy stanąć na drzewo.


tak robiono zdjęcia niektóry modelom
Ilustracje są fenomenalne. Co ciekawe, zanim doszło do ich powstania, robiono zdjęcia modelom, czasami na wysokości, żeby wszystkie mięśnie uchwycić. Dopiero później ilustratorka rozpoczęła nam nimi pracę. Muszę przyznać, że nawet nie wiedziałam, że posiadam aż tyle różnych mięśni! :) Myślę, że niektórych do dzisiaj jeszcze nigdy nie używałam.




Podsumowując: Ilustrowany przewodnik anatomiczny jest jakby atlasem, z którego możemy czerpać inspirację, wiedzę o ludzkim ciele, oddechu i energii. Laik może się troszkę zgubić, chociaż są rozdziały wprowadzające w temat. Jednak lektura tej książki moim zdaniem powinna być uzupełnieniem wiedzy o jodze.

Polecam osobom, które ćwiczą jogę, wiedzą jak należy to robić i chcą mieć przy sobie inspirację, przewodnik po różnych aspektach związanych z tymi ćwiczeniami:)

 Tak właśnie wyglądam podczas ćwiczeń. Ale się nie poddaję!

Za możliwość ratowania swojego kręgosłupa dziękuję wydawnictwu Studio Astropsychologii, co jednak nie wpłynęło na treść mojej recenzji.

strona autora: yogaanatomy.org

BTW. Warto czytać nową Masłowską? Mam okazję, ale nie wiem, czy sięgnąć po tę książkę, kiedy stos już sięga sufitu.

15 komentarze:

Falka pisze...

Jogę szczerze kocham, ale mam mieszane uczucia co do tej książki. Na pewno żaden amator nie nauczy się z niej nic o jodze, mnie ten naukowy język odstraszył. Ale wydana ładnie, przynajmniej pooglądałam obrazki:P

Lorien pisze...

@Falka - no właśnie nie dla laika ten przewodnik, fakt.

Marta pisze...

Moje ograniczone możliwości fizyczne pozwolą mi co najwyżej pooglądać obrazki :D nigdy nie będę w stanie wykonać ani jednego ćwiczenia :D taka oferma ze mnie:P

B-e-a-utiful pisze...

ja nie lubię ćwiczyć ;/ ehh

Polaris pisze...

Uwielbiam Twoje recenzje ;D
Jogi nie uprawiam, ale jest to dla mnie nawet ciekawa sprawa.
Co do Masłowskiej - nie czytałem żadnej jej książki, ale słyszałem, że jej nowa powieść rozczarowuje. Czy to prawda, oczywiście nie wiem, więc może lepiej mnie nie słuchaj... :P to właściwie po co ja to napisałem? Hm.

Natula pisze...

O niebiosa, jestem już po 30 więc do grobu mi coraz bliżej, to przerażające ;)
Tak całkiem poważnie, to kiedyś mocno interesowałam się jogą i mam w domu kilka publikacji na ten temat, ale obecnie noga ze mnie w tym temacie i dumam nad tym, żeby zapisać się na jakieś zajęci grupowe z jogi, tylko, że jestem tak mało porozciągana, że mogę być problemy, może lepiej zacznę od tego cud przewodnika.

Nie mam pojęcia jak pisze Masłowska, jakoś nie ciągnie mnie do jej twórczości, może kiedyś...
Piesior cudny i zdecydowanie lepiej rozciągnięty ode mnie :D

Suza pisze...

jogą się nie interesuję, ale jakieś ćwiczenia by się przydały, trzeba ratować kręgosłup ;p

bezrobotna.pl pisze...

Ożesz, nieuchronnie zbliżam się w stronę grobowej granicy. Na jogę zawsze miałam ochotę, ale jakoś nigdy nie było mi na nią po drodze. Ja jednak potrzebowałabym osoby, który powiedziałaby mi co i jak. Z samą książką pewnie bym się połamała.

P.S. Jeżeli podczas ćwiczeń wyglądasz jak ten piesek, to wyglądasz przeuroczo :)

Agnieszka D. pisze...

wow, ale pozycje. Kiedyś ćwiczyłam jogę, ale nigdy się tak nie wyginałam :D
pozdrawiam gorąco z www.ksiazka-od-kuchni.blogspot.com

StrawCherry pisze...

Nie, nie, joga to raczej nie dla mnie, przynajmniej na razie. Ale obrazki fajne ^^

Pinko pisze...

jak patrzę na te pozycje to już bolą mnie mięśnie ;d jestem leniem, wystarczy mi wf raz w tygodniu ! ;d

Mirandad pisze...

Joga, to chyba nie dla mnie...
Pozdrawiam :)

Martyna pisze...

Świetny przewodnik. Szczerze mówiąc nigdy nie byłam przekonana do jogi osobiście wolę fitness, ale zachęciłaś mnie i sięgnę po nią.

Anonimowy pisze...

szczerze to ta książka dla laika sie nie nadaje . ; cc

Lorien pisze...

@Anonimowy - czyli jest tak, jak napisałam w recenzji.

Prześlij komentarz

Poprzez komentarze wchodzę na Wasze blogi i staram się odwdzięczać.
Dziękuję za każdą opinię:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...