poniedziałek, grudnia 31, 2012

74. Ulubieńcy 2012 roku

W tym roku czytanie na dobre rozpoczęłam dopiero w okolicach kwietnia, dlatego trochę będę naciągała pierwsze cztery miesiące:) Pozostałe miejsca trudno było obsadzić, tyle tego się przeczytało...
1. Styczeń:"Dziewczyna, która pływała z delfinami" - Sabina Berman
 Niezwykle wrażliwa książka, jeśli można ją tak upersonifikować. Porusza swoją prostotą.

2. Luty: "Poezje wybrane" - Sylvia Plath
 Niesamowite wydanie z oryginałami tekstów Plath i tłumaczeniami. Mroczne, dogłębne, trudne, ale piękne.

3. Marzec: "Igrzyska śmierci" - Suzanne Collins
 Nie sposób oderwać się od tej książki i Katniss, która jest jedną z niewielu żeńskich bohaterek, które faktycznie polubiłam.

4. Kwiecień: "Atrofia" - Lauren DeStefano
 Ciekawa utopia obsadzona w czasach, kiedy ludzie umierają w wieku, w którym dzisiaj zatrudniają się do McDonald'sów.

5. Maj: "Charlie" - Stephen Chbosky
Dobra książka o chłopaku, który wszystko widział i rozumiał. O przyjaźni nietuzinkowej. 


6. Czerwiec: "Trzynaście powodów" - Jay Asher
 Rzecz o samobójstwie dziewczyny, która wysyła swoje przemyślenia na kasetach do wszystkich, których obarcza swoją śmiercią. Podróżujemy razem z głównym bohaterem i odkrywamy wiele o samym sobie.

7. Lipiec: "Szukając Alaski" - John Green 
 Kolejna historia o przyjaźni, która nieczęsto się zdarza. Jednak, jak w życiu, nie tak słodko się kończy.

8. Sierpień: "Zanim zasnę" - S. J. Watson
 Genialny kryminał z wszelkimi szczegółami. Byłam zafascynowana historią i strasznie chciałam się dowiedzieć, dlaczego główna bohaterka pamięta jedynie ostatnie 24 godzin i codziennie rano budzi się bez wspomnień.

9. Wrzesień: "Chłopiec w pasiastej pidżamie" - John Boyne
 Napisana naiwną narracją opowieść, która już taka naiwna, jak główny bohater, nie jest. Druga wojna światowa widziana oczami 9-letniego chłopca. Syna niemieckiego żołnierza. Chłopca, który zaprzyjaźnił się z żydowskim więźniem.

10. Październik: "Sklepy cynamonowe" - Bruno Schulz
Barwne, na granicy jawy i snu. Bardzo plastyczne i zdecydowanie pobudzające wyobraźnię. Język wręcz poetycki.

11. Listopad: "Kiedy Bóg był królikiem" - Sarah Winman
 Historia pewnej rodziny, która wciąga od pierwszej strony.

12. Grudzień: "Opowiadania" - Marek Hłasko
Bardzo depresyjne, smutne. Ujawniają paskudną prawdę. I to, że wiele rzeczy się nie zmieniło przez te ostatnie 50 lat. I pewnie długo jeszcze się nie zmieni. 

Posiadacie jakieś swoje typy najlepszych przeczytanych książek w 2012 roku?

niedziela, grudnia 30, 2012

73. "Pod szczęśliwą kocią gwiazdą" - Grażyna Strumiłło-Miłosz

Od dłuższego czasu chodziłam lekko przybita widokiem za oknem. Wcinałam za duże dawki czekolady (efekty widoczne już następnego dnia), pokładałam się do snu jak emerytowana czytelniczka i coraz dłuższe wieczory wypełniałam czytaniem równie długich i mrocznych książek.

 KONIEC Z TYM!

A przynajmniej przerwa. Jednak jestem uzależniona od smętnych powieści, gdzie wszyscy na końcu umierają. Tym razem chciałam poczuć się jak małe dziecko, które ciągle wierzy w Mikołaja.




tytuł: Pod szczęśliwą kocią gwiazdą 
autor: Grażyna Strumiłło-Miłosz
wydawnictwo: Dreams wydawnictwo
data wydania: 2009 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-932877-1-0
liczba stron: 120
Fryga, kotka o żółto-niebieskich oczach, chodzi w białej sukience, popielato-srebrzystym serdaczku, ciemniejszych majteczkach i krzywo zaciągniętym bereciku. Do tego jeszcze czarna kropka na różowym nosie, krzywe łapki i niecały ogon. Pewnie zapytacie: "Co się jej stało?" A ja Wam odpowiem: Przeczytajcie sami i zobaczcie świat widziany jej wyjątkowymi oczami!




Rozpoczynając moją przygodę z zabawną kotką Frygą poczułam, jakbym dostała 120 stron szczęścia. Bez dżumy (Albert Camus kłania się), rzewnych melodramatów ("Bez mojej zgody" na szczycie tej listy) i wszelkich brudów tego świata. Historyjka stworzona przez autorkę wciąga swoją naiwnością, ale przede wszystkim niewinnością.

Fryga jest także świetnym przykładem postaci, która wyróżnia się na tle innych. Czasami bywa szykanowana, czasami nie wtapia się w tło, ale zawsze potrafi być wierna samej sobie. Być może, jako starsza czytelniczka, doszukuję się czegoś głębszego w tej książeczce dla dzieci, ale muszę przyznać, że zauroczyła mnie ta mała kotka.

Jej przygody mogą się spodobać każdemu dziecku. Mamy tutaj prawdziwą akcję : wyścigi z psem, walki z gangiem szczurów. Nie brakuje dreszczyku emocji, kiedy bohaterka gubi się w lesie. Przyjaźni i miłych epizodów także nie zabraknie.Myślę, że potrafiłam się przy tym bawić, bo ciągle jest we mnie dużo z Małego Księcia, ale większość dzieci powinna się w tym odnaleźć jeszcze lepiej ode mnie.
Czasami nie podobała mi się przemoc, która jednak występowała. Nie rozbijano sobie arbuzów na głowie, ale było parę scen zakrawających o zwierzęcy kryminał:) Sama jestem uodporniona po wielu odcinkach serialu Dexter czy True Blood.

Od strony wizualnej także, o dziwo, jestem zadowolona. Polewam wszystkich moją dzisiejszą słodką paplaniną, ale faktycznie dużo rzeczy mnie urzekło. Obrazki są przepiękne, chociaż nie są idealne. Tak jak sama Fryga. Nie dopatrzymy się tutaj disney'owskich królewien i ich idealnych kresek. Wrażenia potęgują barwne akwarele (chyba się znam, ale nie jestem pewna). 

Przypomnę, że jest to wznowienie książki z 1989 roku. Bardzo ładne wznowienie. W sam raz dla fanów kociej literatury. Przede wszystkim tych mniejszych, ale wrażliwców też powinna zadowolić. Polecam tym, którzy mają swoje Baby Born i poszukują czegoś dla nich..

Tylko boję się, że teraz będę czytać tylko bajki. Jak można nie lubić śliskiego papieru, twardej okładki, kolorowych ilustracji i wielkich liter na pół strony? Brzmi luksusowo. No... i trochę dziecinnie, przyznaję.

Egzemplarz tej książki został podesłany mi przez Wydawnictwo Dreams. Jak zawsze, nie wpłynęło to na treść mojej recenzji.

Miłego czytania i do usłyszenia!

niedziela, grudnia 23, 2012

72. "Zeznania Niekrytego Krytyka" - Maciej Frączyk


Przedświąteczny czas dopadł także mnie i nic na to nie poradzę. Nawet na porządny koniec świata nie można już liczyć. Jednak, pomiędzy szyciem bombek z filcu, wyjadaniem czekoladek z kalendarza adwentowego i przejeżdżaniem pieszych na drodze, znalazłam czas na czytanie.


autor: Maciej Frączyk
wydawnictwo: Zielona Sowa
data wydania: październik 2012
liczba stron: 136

Książka dla wielbicieli Macieja Frączyka, czyli Niekrytego Krytyka – polskiego władcy YouTube (prowadzi program Przemyślenia Niekrytego Krytyka), krytyka: filmów, seriali, gier, książek i reklam, a także internetowych celebrytów. Świetnie napisane, zabawne i ciekawe obserwacje z życia, zilustrowane satyrycznymi rysunkami i kodami do internetowych filmów Autora na YouTube. Książka dla młodszych i starszych, w której znajdą się wyznania Krytyka na temat języka młodzieżowego, edukacji szkolnej i seksualnej, poszukiwaniu sensu życia i życiowych wyborów, kobiet, subkultur młodzieżowych itd., a także jego życiowej pasji, tego, kim chciałby być, gdyby nie robił tego, co robi.


"Zeznania Niekrytego Krytyka" (dalej jako ZNK) chciałam wygrać w konkursie organizowanym przez internetową księgarnię. Razem z moją małą mafią wysyłałyśmy swoje odpowiedzi w odmęty wirtualnego jury, które nas nie wylosowało. Mniejsza, nie czas na gorzkie żale. W końcu idzie ho-ho-ho i czas przebaczania. Tym bardziej, że miałam okazję pożyczyć ZNK od dobrej duszy. I przeczytałam tę literaturę (?) w jeden dzień. Konkretnie podczas suszenia włosów. Taka jestem.

Autor, jak sam napisał we wstępie zatytułowanym "Gra wstępna", nie planował żadnej wybitnej obyczajówki. Ba, tutaj nawet żadnej fabuły nie ma. Otóż "Zeznania Niekrytego Krytyka" to zbiór przemyśleń Frączyka, który postanawia przedstawić swoje obserwacje młodszym odbiorcom. To znaczy komu? Jak dla mnie - gimnazjalistom/licealistom. Na początku myślałam, że słowo "NIEOCENZUROWANE" (ładna reklama, od razu przyciąga potencjalnych czytelników) sugeruje, aby czytelnikowi było bliżej wiekiem do prawa jazdy niż do karty rowerowej, jednak znalazłam książkę wśród innych w katalogu Zielonej Sowy. Słodkie małe zwierzaki na okładkach książeczek dla 3-latków...

W każdym razie, sama łapię się do puli odbiorców. Wszystko rozumiem i co więcej, zgadzam się z autorem. Bardzo rzetelnie przedstawił swoje obserwacje współczesnego życia. Wszystko zostało podane niezwykle gustownie, sama Magda Gessler by tego lepiej nie wymyśliła. Łykam kolejne zdania i potakuję swoją farbowaną głową. Ironia aż wypływa z kart dość skromnej książki. Jak wiemy, sarkazm jest teraz trendy tak samo, jak parę lat temu używanie słów "absolutnie", "dokładnie", "wiesz co...". Jednak odnoszę wrażenie, że autor książki siedział parę godzin na kwejku czy 9gag i po prostu w świetny sposób przedstawił owe mądrości niczym z demotywatora. Nie mówię, że to źle. Po prostu... nie czuję się w żaden sposób zaskoczona. Wszelkie teksty typu "chcesz pracować w mac'u? idź na humana" są mi już dobrze znane. A i tak jestem humanistką :) YOLO.

Kiedy uświadomimy sobie te wszystkie rzeczy i podejdziemy do nich z pewnym dystansem, książka zaczyna przynosić rozrywkę. Czyta się ją przyjemnie. Myślę, że o to chodziło autorowi. Szkoda tylko, że czasami pewne żarty są wciskane na siłę. Wszelkie aluzje do seksu momentami nadawałyby się do skeczu kabaretu klasy D. Przyznaję, że w wielu momentach faktycznie uśmiech sam wypływał mi na moje wybotoksowane lico.

Przygotowane ilustracje niewątpliwie są walorem książki, jednak podpisy do nich już niekoniecznie. Po prostu człowiek beton by nawet tego nie wymyślił. Co nie zmienia kwestii, że sama bym tak nie przygotowała grafiki.

Na korzyść książki wpływa chociażby fakt, że po jej skończeniu mam ochotę na więcej. Więcej takich lekkich artykułów, które jednak nie są o niczym. Może o niczym nowym, ale jednak zawierają jakieś przesłanie, mądrość z murów i coś, co po prostu miło się czyta. A jak ktoś jest biegły w ironii, to w dodatku się lekko dowartościowuje (patrz: ja).

Żałuję, że ZNK ma tyle reklam. Ja rozumiem, ciężko pobić Kasię Cichopek, ale jednak nie trzeba tak rzucać się na ludzi ze swoimi koszulkami, filmami i profilami na portalach społecznościowych. To mnie trochę uraziło, ale miałam frajdę podczas skanowania kodów na androida (czasami myślę sobie, że nietrudno jest mnie uszczęśliwić).

Polecam młodym osobom, które lubią filmiki Niekrytego Krytyka, są ciekawi jego kariery i życia prywatnego. Książka niesie bardzo dobre przesłanie: róbcie, co kochacie i spełniajcie swoje plany. Nie da się obejść bez krytyki, ale czy zawsze trzeba się nią przejmować? Także głowa do góry (kto chce dobrej muzyki, link prowadzi do 2paca).

Podsumowując: to nieskomplikowana książka, która nie wymaga wiele od czytelnika. W każdej chwili można do niej wrócić i wciągnąć się w przemyślenia. Starszych też może zainteresować jakieś 70%.

Moja ocena: 3,5/5


NIE MOGŁAM SIĘ POWSTRZYMAĆ PRZED TYM SŁODKIM, PRAWDOPODOBNIE MEKSYKAŃSKIM IMIGRANCKIM SZABLONEM. Dla wrażliwych na kicz: wrócę do starego Written By Bird już po świętach. I wszystkie posty będą wyglądały w miarę normalnie.

Nie jestem dobra w składaniu życzeń, dlatego...
 I dystansu do siebie oraz innych życzę. I pogody ducha. I życzę Wam, abyście po tych wszystkich pierogach byli w ciąży spożywczej.
Miłego czytania i do usłyszenia!

poniedziałek, grudnia 17, 2012

71. Najciekawsze możliwe filmowe adaptacje 2013

Ktoś mądry powiedział, że wszystkie najlepsze scenariusze filmowe zostały już nakręcone i jedyne, co pozostaje kinematografii, to przenoszenie historii z książek na ekran. I kiedy przeglądam najróżniejsze zapowiedzi to dochodzę do wniosku, że większość bazuje na jakiejś lepszej lub gorszej powieści.
Jeśli wielkie bum nie zniesie nas z powierzchni Ziemii pod koniec grudnia, to prawdopodobnie zrobi to fala filmowych adaptacji w 2013 roku. Jednak często produkcje przeciągają się latami, dlatego być może większość z poniższych pozycji zawita do nas wraz z siwymi włosami na głowie.

Dziś zapraszam do przejrzenia ich mikroskopijnej części.




Filmowe adaptacje literatury w 2013 roku:

"7 razy dziś"

na lubimyczytać: tutaj
autorka: Lauren Oliver
tłumaczenie: Mateusz Borowski
tytuł oryginału: Before I fall
wydawnictwo: Otwarte
Lauren Oliver stała się kolejną poczytną autorką, która tworzy przede wszystkim dla młodzieży. Jej debiut literacki opowiada o nastoletniej dziewczynie, która codziennie przeżywa swój ostatni dzień życia. Dzień świstaka? Więcej o tej książce można przeczytać: tutaj.

Prawo do ekranizacji wykupili 20th Century Fox. Z tego, co mi wiadomo, prowadzili rozmowy z Giną Prince, która wyreżyserowała "Sekretne życie pszczół". Aktualnie nie wiemy zbyt dużo na temat tej produkcji.





"Złodziejka książek"

na lubimyczytać: tutaj
autor: Markus Zusak
tłumaczenie: Hanna Baltyn
tytuł oryginału: The Book Thief
wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Markus Zusak nie ma na swoim koncie wielu powieści, jednak "Złodziejka książek" powoli wkrada się na salony tych najlepszych współczesnych utworów. Być może piszę tak, dlatego że sama jestem wielką fanką historii, w której narratorem jest śmierć, a akcja rozgrywa się w 1939 roku w Niemczech. 

Jest to książka przeznaczona dla młodzieży, jednak znalazła uznanie wśród wielu dorosłych i niezwykle dojrzałych krytyków.

Prawa do produkcji ma Fox 2000, jednak w sprawie tej ekranizacji także niewiele wiadomo na dzień dzisiejszy. Rzekomo reżyserią ma się zająć dopiero zaczynający karierę Brian Percival.

"Córka dymu i kości"

na lubimyczytać: tutaj
autorka: Laini Taylor
tytuł oryginału: Daughter of Smoke and Bone
wydawnictwo: Amber

Wydawnictwo Amber wypuściło na rynek hit Amazonu i paru konkursów. Laini Taylor stworzyła historię studentki sztuki w Pradze, która umawia się z dziwnymi kreaturami (pół zwierzęta, pół ludzie). W końcu trafia w centrum dziwnej wojny. 

Sama nie miałam okazji czytać.

Wiele firm zabiegało o prawa do wykorzystania tej książki przy tworzeniu filmu. Wygrało Universal Pictures, jednak aktualnie nie usłyszymy za dużo o produkcji.
Sama autorka powieści wydaje się być pozytywnie zakręconą:  

"Delirium"

na lubimyczytać: tutaj
tłumaczenie: Monika Bukowska
tytuł oryginału: Delirium
seria/cykl wydawniczy: Delirium tom 1
wydawnictwo: Otwarte


 
Kolejna powieść spod pióra zdolnej miłośniczki ketchupu - Lauren Oliver. Jest to pierwsza część serii. Druga wyszła już do polskich księgarni i nazywa się "Pandemonium". Akcja rozgrywa się w czasach, kiedy ludzie wynaleźli lek na miłość. I każdy, po ukończeniu odpowiedniego wieku, poddaje się mu. Jednak nie każdy będzie miał zamiar iść potulnie  z tłumem jak reszta owieczek. Jest to absolutny hit młodzieżowych półek i w tym wypadku możemy być pewni, że film powstanie raczej wcześniej niż później. Produkcją zajmuje się Fox 2000. Zatrudniono Paulę Mazur i Mitcha Kaplana, którzy mają przed sobą jeszcze wiele do zrobienia. Mam na myśli scenariusz, reżyserię, aktorów itp itd etc idnfv...


"Gra Endera"

na lubimczytać: tutaj
tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
tytuł oryginału: Ender's Game
seria/cykl wydawniczy: Saga Endera tom 1
wydawnictwo: Prószyński i S-ka

"Gra Endera" nie należy do rynkowych świeżynek, jednak Summit Entertainment postanowili uraczyć nas nową odsłoną tej popularnej historii, której pierwsze wydanie przypada na 1985 rok. Na ekrany kin film wejdzie 15. marca przyszłego roku. Scenariuszem i reżyserią zajmuje się Garvin Hood, znany z X-Menów. Na ekranie zobaczymy takie znane twarze jak:
 Harrison Ford, Hailee Steinfeld, Abigail Breslin (Mała piękność), Asa Butterfield (Hugo), Viola Davis (Służące) oraz Ben Kingsley.

"Upadli"

na lubimyczytać: tutaj
autorka: Lauren Kate
tłumaczenie: Anna Studniarek
tytuł oryginału: Fallen
seria/cykl wydawniczy: Upadli tom 1
wydawnictwo: MAG
Książka cierpliwie stoi na mojej półce i czeka na swoją kolej. Jest to kolejna pierwsza część z serii paranormalnych książek i kolejna zdolna Lauren. Tym razem wracamy do popularnych swego czasu aniołów. Historia opowiada o dziewczynie, która stoi pomiędzy dwoma mężczyznami, którzy okazują się być walczącymi o nią upadłymi aniołami.
 Z tego, co mi wiadomo, Disney zainteresował się produkcją tej serii już w 2010 roku, jednak potrzeba kilku lat do realizacji.





 "Gęsia skórka"

twórczość autora na lubimyczytać: tutaj


Unikałam tego programu w telewizji jak ognia. Zawsze bałam się świecących oczu psa i ogólnie to nie na moje dziecięce nerwy. Autor tych mrożących krew w niejednych 10-letnich żyłach historii postanowił sprzedać prawa do pełnometrażowej wersji.








"Osobliwy dom pani Peregrine"

na lubimyczytać: tutaj
autorka: Ransom Riggs
tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
tytuł oryginału: Miss Peregrine’s Home for Peculiar Children
wydawnictwo: Media Rodzina

Coś stosunkowo nowego na rynku już znalazło swoich nabywców w filmowym światku, którzy połasili się na historię 16-letniego chłopca, jaki pojawia się na wyspie pełnej osobliwych dzieci z paranormalnymi zdolnościami.
Produkcją zajmą się Dylan Clark, Peter Chernin i Jeno Topping. Co każdego fana ciekawi, sam Tim Burton rozmawiał o ewentualnym reżyserowaniu tego projektu.









"Duma i uprzedzenia i zombie"


na lubimyczytać: tutaj
autorzy: ,
tłumaczenie: Aldona Możdżyńska
tytuł oryginału: Pride and Prejudice and Zombies
wydawnictwo: G+J

Nie spotkałam się z wielkim oczarowaniem tej odpicowanej wersji klasycznej powieści Jane Austen, jednak sama jestem zainteresowana zarówno rimejkiem "Dumy i uprzedzenia" jak i filmową wersją. 
Jest to historia o rodzinie, która mieszka w niewielkiej miejscowości i niektóre z nich szukają sobie mężów. Przez natłok konwenansów i niedomówień dochodzi do większych nieporozumień. W tej wersji książki do tego wszystkiego dochodzą... tak, zombie.

Jeśli jest ktoś zainteresowany kolejnymi zestawieniami zapowiedzi ekranizacji literatury to proszę o informację;)

Miłego czytania i do usłyszenia!

wtorek, grudnia 11, 2012

70. WISH LISTA #2

 Bo jedna lista z amerykańskimi książkami to za mało. Nazbierałam kolejne powieści, które bardzo bardzo chętnie przeczytałabym w swoim ojczystym języku. Może stworzylibyśmy takiego meme'a (jak to się odmienia, cholera jasna), gdzie każdy prezentowałby na swoim blogu jakieś wyczekiwane książki, aż trafią do Polski? Czekam na opinię, to wtedy zrobię logo w paincie. A póki co, moje własne propozycje, co by od Amerykańców podpatrzeć.

"Rush" - Eve Silver

data wydania: 11.06.2013
wydawnictwo: Katherine Tegen Books

 

Życie Miki Jones przeobraża się w chaos, kiedy dziewczyna zostaje wciągnięta w pewną grę. Miki, wraz ze swoją drużyną graczy, zostaje wysłana na misję zlikwidowania Drau - kosmitów. Nie jest przeszkolona, nie wie, jak przetrwać i jak wyjść z tej gry. Przywódcą drużyny jest Jackson Tate, który twierdzi, że tak naprawdę to nie jest żadna gra (o rly?). 

Ode mnie: kiedy przeglądam zagraniczny rynek książek, dochodzę do wniosku, że powoli wracamy do kosmitów, obych, predatorów i terminatorów. Myślę, że "Rush" może być wciągającą powieścią z dużą dawką adrenaliny i zielonymi stworami w tle.

"The Program" - Suzanne Young

data wydania: 30.04.2013
wydawnictwo: Simon Pulse

W świecie Sloane uczucia są czymś zakazanym. Wybucha epidemia nastoletnich samobójstw i jedynym rozwiązaniem okazuje się być Program.
Z powodu fali młodzieńczych samobójstw, które objęły cały świat, ludzie kierują się do Programu, aby uchronić swoich bliskich. Rodzina Sloane straciła już jedno dziecko i jej rodzice nie chcą dopuścić do powtórki z rozrywki. Zrobią wszystko, aby utrzymać dziewczynę przy życiu. Jednak każdy, kto trafia do Programu, wychodzi z niego bez depresji i żadnych innych wspomnień. Każdy jest jak czysta kartka papieru.

Sloane próbuje ukryć swoją depresję, jednak z każdym dniem jest coraz trudniej. Jej chłopak - James stara się im pomóc w kamuflażu. Jednak i ich Program nie ominie...
Ode mnie: samobójstwo to trudny temat i zazwyczaj jest pisany w smętnym tonie. Young zadziwiła mnie tym, że postanowiła wykorzystać ten wątek w dobrze zapowiadającej się utopii 
w stylu Delirium - Lauren Oliver.

"INK" - Amanda Sun

data wydania: 25.06.2013
wydawnictwo: Harlequin Teen 

W wyniku rodzinnej tragedii, Katie Greene musi przemierzyć pół świata. Od teraz będzie mieszkała ze swoją ciotką w mieście Shizuoka w Japonii. Katie czuje się zagubiona. Samotna. Nie zna języka, nie potrafi jeść pałeczkami i zapomina ściągnąć buty przed wejściem do budynku. 
Spotyka Tomohiro, szkolną gwiazdę kendo. Zauważa na jego ramieniu dziwną bliznę. Okazuje się, że owa blizna skrywa o wiele więcej niż upadek ze schodów. Tomo potrafi kontaktować się ze starożytnymi japońskimi bogami. Zauważa to w chwili, kiedy chłopak rysuje, a tusz zaczyna się ruszać. Chłopak ma wielki dar, jednak nikt nie może się o tym dowiedzieć, bo dwójka trafi na listę celów do likwidacji.
  
Ode mnie: co za przedziwna historia z Japonią w tle. Były już wampiry i seks w supermarkecie, ale o młodzieżówce o starożytnych japońskich bogach nie słyszałam. Zapowiada się ciekawa akcja. Oby nie była zbyt przekombinowana.

"Parallel" - Lauren Miller


data wydania: 14.05.2013

Abby Barnes miała plan na swoje przyszłe życie. Poszłaby do Northwestern, szkoły wiodącej prym w dziennikarstwie. Dostałaby świetną pracę w ogólnonarodowym magazynie. I to wszystko przed skończeniem 22. roku życia. Jednak mały wybór zaprzepaścił jej przyszłość. W maturalnej klasie w liceum postanowiła uczęszczać na zajęcia z aktorstwa. I teraz, w wigilię swoich 18. urodzin, dziewczyna utknęła na planie filmowym w Hollywood. Chciałaby cofnąć czas. 
Następnego ranka budzi się w akademickim pokoju Yale. Nie pamięta, jak się tam znalazła. Tak jakby przez noc ktoś zmienił jej życie. 
Wkrótce Abby dowiaduje się, że w jej życiu doszło do zderzenia równoległych wszechświatów i teraz Abby żyje w swoim alternatywnym świecie. Mało tego: życie Abby nadal będzie się zmieniało w zależności od wszelkich decyzji, jakie podejmie jej osoba w drugim wszechświecie, w którym dotychczas żyła. W międzyczasie ta "druga" Abby nadal chodzi do szkoły licealnej i zakochuje się w jakimś chłopaku, którego "pierwsza" Abby na oczy w życiu nie widziała.
 
Ode mnie: mam nadzieję, że chociaż trochę da się zrozumieć z mojego tłumaczenia. Świetny pomysł, niczego takiego w życiu nie czytałam. Jeśli miałabym porównać ten opis to chyba do filmu "Mr. Nobody" z Jaredem Leto. Jednak tam nie mieliśmy równoległych wszechświatów i takich takich:)

Miłego czytania i do usłyszenia!

niedziela, grudnia 09, 2012

69. Wiadomości książkoholika #13

Bring it on...

Film

Nowy zwiastun filmu "Ciepłe ciała" 
Podoba mi się ten humor w filmie. Da się przy nim śmiać bez poczucia politowania. Boję się, że zwiastun pokazuje po prostu same najlepsze sceny. Premiera przypada na 3. lutego 2013 roku. Scenariuszem i reżyserią zajął się Jonathan Levine, odpowiedzialny za taki film jak 50/50. Twórcą powieści jest Isaac Marion. Historia opowiada o zombie R, który zakochuje się w Julie po tym jak zjadł mózg jej chłopaka i przyswoił sobie jego wspomnienia.
 Powstanie nowy serial na ABC Family - "I Hunt Killers". Dexter dla młodzieży?


“I Hunt Killers” zostało napisane przez Barry'ego Lygę. Historia ma być podobna do znanego Dextera i być może właśnie dlatego niedługo trafi na ekrany telewizorów. Produkcją zajął się Joel Silver dla ABC Family, gdzie będzie można zobaczyć serial.

Scenariuszem zajmie się autorka tekstu do Dextera – Arika Mittman. „I Hunt Killers” jest podobnego klimatu, jednak ma nastolatków w tle. ABC Family już wcześniej postawiło na seriale lekko młodzieżowe i nie mogą narzekać na brak rozgłosu. Wielką popularnością cieszą się takie serie jak Pretty Little Liars czy The Lying Game. Jednak „I Hunt Killer” ma zupełnie inny wydźwięk. No i głównym bohaterem jest chłopak.
Coś więcej o fabule? „I Hunt Killers” to historia chłopaka o imieniu Jazz, nastolatka, który został wychowany przez ojca. Ojca, który okazuje się być seryjnym mordercą. Zabierał swojego syna do „pracy”. Jazz próbuje być normalnym nastolatkiem. Jednak w jego mieście każdy zna przeszłość chłopaka. W okolicy grasuje morderca kotów I wszelkie podejrzenia padają na młodzieńca. Chcąc oczyścić się z zarzutów, Jazz dołącza do grupy policyjnej, która śledzi mordercę. Ale i chłopak ma pewną tajemnicę, która dość  upodobnia go do swojego ojca…
Pierwsze zdjęcie z filmu "Gra Endera"


Entertainment Weekly wypuściło pierwsze zdjęcie promujące nowy film "Gra Endera", który jest ekranizacją popularnej powieści Orsona Scotta Carda.

Fabuła:

W niedalekiej przyszłości, kosmici zaatakowali Ziemię. Gdyby nie heroiczne działanie Rackhama (Ben Kingsley), cała ludzkość przepadłaby. Aby przygotować się na następny atak, Colonel Graff (Harrison Ford) i specjalne oddziały przygotowują chłopca - Endera Wiggina (Asa Butterfield).

Całość jest bardziej skomplikowana, więc zapraszam do zapoznania się z fabułą książki.
Film ma wejść na ekrany kin 01.11.2013 roku.


„Trafny wybór” zostanie serialem BBC

Najnowsza powieść poczytnej autorki magicznych opowieści dla dzieci mniejszych i starszych, a nawet całkowicie dorosłych, jakiś czas temu postanowiła uraczyć nas nową historią całkowicie nie-magiczną. Reklama, promocje i wszelkie PR-y ruszyły pełną parą. Nie jestem pewna, czy aż taką, jak te od „50 twarzy Greya” kupy, ale rzadko zdarza się osoba zainteresowana tego typu nowościami, która nie słyszała o „Trafnym wyborze”.  Niedługo po premierze książki możemy liczyć na premierę telewizyjnej ekranizacji. Serial trafi na kanał BBC. Rowling będzie blisko współpracowała z producentami . Ukończone dzieło ma ujrzeć światło dzienne w 2014 roku.
Niestety sama nie czytałam tej książki, chociaż słyszałam średnio pochlebne opinie. Czego nie czyni samo nazwisko Rowling…



Filmik zza kulis trzeciej serii serialu HBO „Gra o tron”

Stacja HBO wydała filmik, w którym możemy podpatrzeć etapy produkcji nowego sezonu popularnego serialu stworzonego na podstawie serii książek „Pieść Lodu i Ognia”. Nakręcono sceny podczas ich nagrywania do serialu, zrobiono wywiady z aktorami i ekipą produkcyjną. Trzeci sezon „GoT” trafi do odbiorców dopiero 31. Marca 2013 roku.  Prawdopodobnie niedługo później zostanie przetłumaczony na polski język dla nas

Nowości wydawnicze

"Ladacznica" - Emma Donoghue
 data wydania: 23.01.2013
wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Historia opowiada o 13-letniej dziewczynce, która wychowuje się w ubogiej rodzinie. Marzy o wolności i innym życiu, dlatego powoli rozpoczyna życie na pograniczu moralności. Później stawia swoje pierwsze kroki w jakby dawnej dzielnicy Czerwonej Latarni. I kiedy będzie chciała z tym skończyć, to jej przeszłość wcale nie będzie chciała odejść.
Więcej info o treści tutaj: klik klik







"Pretty Little Liars. Bezlitosne" - Sara Shepard
 data wydania: 14.01.2013
wydawnictwo: Otwarte
 Opis z Gandalfa:
Wspomnienie o Tabicie wciąż prześladuje Emily, Arię, Spencer i Hannę. Tajemniczy nadawca SMS-ów w każdej chwili może zdradzić ich sekret. Dziewczyny jednoczą siły w walce z niewidzialnym wrogiem, ale i tak wpadają w zastawiane przez niego pułapki.
Czy tym razem prawda wyjdzie na jaw?

Tłumaczenie: Mateusz Borowski




Niusy

10 książek na Mikołajki 2012
Na portalu granice.pl możemy zobaczyć krótką listę książek dla najmłodszych i trochę starszych. Gdzie konkretnie? Tutaj: klik klik

Najbardziej wpływowi autorzy książek według Hollywood Reporter
cr:hollywood reporter
Na tej liście występują popularne Stephanie Meyer, Suzanne Collins czy nawet E.L. James. Artykuł na ten temat można było przeczytać w najnowszym wydaniu zagranicznego magazynu The Hollywood Reporter.
James Patterson poinformowany o tym, że znalazł się na liście, uznał, że jest właśnie przeciwnie niż twierdzi redakcja.
The Hollywood Reporter wybrał tych autorów, których książki odniosły kinowy sukces. Na wynik listy ma też duży wpływ sama popularność książek.
Cała lista wpływowych pisarzy znajduje się tutaj: klik klik
(chciałam wstawić galerię, ale zawiesiłam komputer. trzy razy...)
Oryginalny tekst napisany przez :Tim Appelo, Marc Bernardin, Lesley Goldberg, Borys Kit, Andy Lewis, Daniel Miller, Philiana Ng, Kimberly Nordyke, Sophie Schillaci iTatiana Siege. Zredagowany na język polski przeze mnie.
Nowy debiut na amerykańskiej scenie literackiej - "A Shimmer of Angels"
“A Shimmer of Angels” to debiut literacki Lisy M. Basso. Już od paru dni możemy zobaczyć zwiastun książki. I sam opis fabuły. Wydaje się interesującą sprawą, dlatego postarałam się to dość wiernie przetłumaczyć. Jednak sama nie wiem, kiedy książka wejdzie na polski rynek. I co więcej, czy w ogóle wejdzie?
Wydaniem zajmie się Month9Books, wydawca spektakularnych powieści dla nastolatków.
Szesnastoletnia Rayna potrafi widzieć anioły. Z tego powodu medytuje i chodzi na sesje terapeutyczne, które mają pomóc jej uporać się z tym przekleństwem. Teraz Rayna rozpoczęła naukę w nowej szkole i znajduje sobie nową pracę. Desperacko próbuje żyć normalnie. Ignoruje sygnały, które mogą świadczyć o tym, jak bardzo przenikają się te dwa światy. Jednak nie można dłużej ignorować czegoś, co powoduje liczne zgony wśród uczniów i wydaje się, że Rayna jest jedyną, która może to powstrzymać. Będzie musiała przyznać się do swojej paranormalnej zdolności…

Suzanne Collins zapowiada swoją kolejną książkę
 Czy ktoś z zatwardziałych fanów młodzieżowych książek nie zna powyższej pani? Albo nie słyszał o Katniss ze strzałami, która bierze udział w Igrzyskach Śmierci ze swoim znajomym z dawnych lat, który dał jej chleb? A wtedy padał deszcz? Niestety, fani trylogii mogą być lekko rozczarowani, ponieważ Collins napisała książkę dla małych. Minęły 2 lata od publikacji Kosogłosa. Natomiast "Year of the Jungle" zostanie wydane jesienią przyszłego roku. Historia bazuje na przygodach taty Collins, który brał udział w wojnie w Wietnamie. Przeznaczona jest dla czterolatków i okołowiekowych dorosłych. Ilustracjami zajmuje się James Proimos. I, hahaha, myślę, że w tym wypadku nawet ja mogłabym tak narysować okładkę.

Przypominam, że druga część Igrzysk Śmierci: W pierścieniu ognia wychodzi 22. listopada 2013 roku.

czwartek, grudnia 06, 2012

68. Serie, których nigdy nie skończyłam czytać


Hej, pewnie każdy ma takie serie wydawnicze, które prędzej czy później porzucił. I tak sobie dzisiaj porządkowałam różne książki i wyszło mi, że mam pecha do rozpoczynania takich długoterminowych wydań kolejnych i kolejnych części.

Uno.  Niebieski płomień na magię.


Ta seria to jedyne horrorowate coś, co czytałam kiedy inni oglądali "Gęsią skórkę". I tak miałam dreszcze, gdy bohaterka musiała odpędzać złe duchy. 
Sama przyznam, że ten cykl wydawniczy jest pomieszany z poplątaniem. Przestałam go czytać z bólem serca, ponieważ wydawnictwo AMBER zaprzestało dalszego tłumaczenia. Ot, pech czytelnika. Nie była to jednak jakaś świetna pozycja na rynku, żebym wylewała morze gorzkich łez i przebijała opony samochodowe wydawnictwu.
Ogólnie Laurie Faria Stolarz wydała 5. książek w tej serii, z czego dwie wyszły w Polsce. Przynajmniej tyle przeczytałam i nie spotkałam nigdy trzeciej część w księgarni "Czerwony płomień na pamięć".

Piąta część została oderwana od pozostałych, które powstały w 2005 roku. "Black for beginnings" wydano w 2009 roku i jest to powieść graficzna.
Żałuję, że nie dokończono wydawania tej serii w Polsce, bo bardzo ciekawie się zapowiadało. Młodzieżowo, ale z pomysłem.


Dos. Wiek Luksusu


 Reklamowano tę serię jako "Plotkarę" wiktoriańskich czasów. I o dziwo pomysł ten podobał mi się. Czasami lubię przenieść się z akcją do takich czasów balów, grzecznościowych rozmów i morderczych gorsetów. Jednak AMBER wydało tylko pierwszą część tej serii. W gimnazjum trochę smutałam z tego powodu, jednak szybko się otrząsnęłam.

W Stanach Zjednoczonych wydano 4. części. Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem sukien modelek:)

Tres.  Dom Nocy


Pierwszą część tej serii wygrałam dawno temu w konkursie na pozmierzchu.pl Jednak nie dane mi było długo cieszyć się wygraną.
Książka była taka "da się przeczytać". I gdyby cykl miał jakieś 5 części, to prawdopodobnie teraz uraczyłabym Was jakąś krótką recenzją. Jednak nie było końca wydawania tych książek, a ja nie miałam tyle mocy, żeby przez nie przebrnąć. I tak oto zatrzymałam się na 3. książce.

Cuatro. Pamiętniki Wampirów


Jakoś z serialem zatrzymałam się na bodajże 15. odcinku pierwszego sezonu, jednak nadal uważam, że fajna produkcja. Po prostu jeśli mam wybierać, to wolę Czystą Krew.
Ale książki też zasługują na uwagę. Naprawdę wciągnęła mnie ta historia, tylko szkoda, że nie ma końca. Przeczytałam chyba 6. części, ale jakoś później okazało się, że wychodzi perspektywa Stefano, jakieś fanowskie 3. części. I już nie miałam siły na dalsze wałkowanie tematu.

Cinco. Dary Anioła


Dary, dary losu (dobry, żałosny humor nie jest zły)... jakoś mi nie sprzyjały w czytaniu tej serii książek, która zagościła już w 80% amerykańskich domów . Ba, popularność sięgnęła szczytowej godziny transmisyjnej w TVN'ie i Cassandra Clare wydała sequele, prequele, epilogi, monologi i wszystko inne. Nie mam z tym żadnego problemu, bo bardzo podoba mi się wciągająca historia w tym cyklu wydawniczym.
Sęk w tym, że po dwóch pierwszych częściach zrobiłam sobie długą przerwę i musiałabym teraz przeczytać wszystko od początku, żeby rozumieć kolejne części.
A film już w piekarniku!

Seis. Wampiry z Morganville




Tak, swego czasu wampiry można było spotkać nawet w własnej lodówce. Ulegałam im, czytałam namiętnie o krwiopijcach i dotarłam do bodajże 5. części. Polecam tę serię, bo jest inna, ciekawa, a wampiry nie lśnią na słońcu niczym fuga z brokatem. Mimo wszystko później już pogubiłam się w tych częściach, jakieś dodatkowe łączone księgi wyszły. Trochę ulepszeń i człowiek się gubi.

Siete. Hush Hush

zawieruszyło się Crescendo...

Czyli nasze "Szeptem". Jednak lubimyczytac.pl podaje nazwe Hush Hush dla całego cyklu wydawniczego. I przy tej serii muszę powiedzieć, że planuję dokończyć. Jednak nie będę jej namiętnie polecała, bo jest niezwykle przeciętna. Chociaż pierwsza część "Szeptem" wciąga, a Patch to typowy bad boy, tak bardzo uwielbiany przez czytelniczki. Kolejna książka niestety wynudziła mnie bardziej od czekania na spóźniający się autobus. I po "Ciszę" już nie sięgnęłam.


Czy Wam zdarza się porzucić jakąś serię? Czego nawet nie warto rozpoczynać?

Miłego czytania i do usłyszenia!

poniedziałek, grudnia 03, 2012

67. Podsumowanie listopada 2012

 Hej, trochę nie wierzę, że tak blisko koniec roku. Czuję się jakby mnie coś ominęło. Boję się wszelkich podsumowań, bo zawsze oznaczają koniec czegoś. Jednak
Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy, a księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie.
 Trzeba wierzyć, że Majowie się pomylili i jakoś dotrwamy do 2013 roku, wyprzedaży w Media Markt i nowego modelu Toyoty. I może nawet zdążę zdać prawko przed ostateczną Apokalipsą :)

Mam także nadzieję, że uda mi się wstawić i wprowadzić w życie kilka pomysłów na bloga, jednak mój aparat ciągle strzela fochy, a ostatnio wlazłam swoją wielką stopą w kartonowe studio fotograficzne, które niestety zmarło tragicznie.





Książki przeczytane w listopadzie:
1. BZRK - Michael Grant : /RECENZJA/
2. Kiedy Bóg był królikiem - Sarah Winman : /RECENZJA/

3. Pod szczęśliwą kocią gwiazdą - Grażyna Strumiłło-Miłosz
4. Lolita - Vladimir Nabokov /RECENZJA/
5. Inny świat - Gustaw Herling-Grudziński

 Na swoje usprawiedliwienie przyznaję, że to był bardziej filmowy miesiąc.



Filmy, jakie obejrzałam w tym miesiącu:
"Lolita" 
W tym miesiącu skończyłam w końcu czytać Nabokova i od razu chciałam zabrać się za film, który filmweb poleca: OGLĄDAJ OGLĄDAJ... No i pożyczyłam DVD.
Podoba mi się stworzenie tego filmu, pewna doza tajemnicy, subtelności. Świetnie zagrane role. Lolita jak zwykle niemiłosiernie mnie denerwowała. Myślałam, że wątek szaleństwa Humberta będzie bardziej ukazany. Dolores nie wygląda na 12 lat, znowu mnie okłamali (ale rozumiem, że nie mogli dać dziecka). Mój towarzysz usnął w połowie filmu. Sama dotrwałam, ale nie porywało.
Moja ocena: 7/10 




"Jak urodzić i nie zwariować"

Prawdę mówiąc, nie potrzebuję żadnego poradnika o przetrwaniu okresu ciąży, ale doszłam do wniosku, że od obejrzenia takiego filmu nic mi się nie stanie. I faktycznie. Oprócz tego, że dostarczyłam sobie dobrą rozrywkę. Niezbyt wyszukaną. Żarty nie były przegięte. Aktorzy sprawdzili się. Jennifer Lopez trochę kulała, ale ogólnie nie narzekam. Obejrzeć sobie w smutny wieczór. Polecam.

Moja ocena: 6/10







"Przed świtem: część 2." 
Skoro opisuję wszystkie filmy, które obejrzałam w listopadzie, to muszę także wciągnąć na listę Zmierzch. Chyba najlepsza ze wszystkich części (tak, widziałam wszystkie...). Niestety średnia wieku na widowni wynosiła ok. 20 lat, także nie mogłam się pośmiać z jakiś gimnazjalnych psychofanek. Świetny pomysł z walką. SPOJLER ALERT. Aż mi serce stanęło, gdy Carlisle odleciała głowa. Edward i Bella nie byli tacy wkurzający jak zwykle. No i Kryśka wyglądała naprawdę ładnie. 

Moja ocena: 6/10 





"Pokłosie" 
Dobry film. Liczyłam na trochę inną historię, jednak taki typ filmu nie zawiódł mnie. Szkoda tylko, że nie było wątków z retrospekcją, która ukazałaby opisywaną tragedię. Świetne role. Czasami trochę przesadzone amerykańskie chwyty z krzyżowaniem i wiejską mafią. Co ciekawe, film intryguje. Sama zaczęłam doszukiwać się różnych informacji o takich zdarzeniach. I Polakach. 


Moja ocena: 7/10 






"Wyśnione miłości" 
Urzekł mnie ten film. Dość cukierkowy jak z teledysku. Bardzo wysublimowany, pełno w nim estetycznych ujęć. I dużo muzyki, która stanowi pewien komentarz do scen. Już pomijam to, że zachwyciłam się Xavierem Dolanem jako twórcą, który sam gra w swoim filmie. I to w tak młodym wieku. Trochę denerwuje mnie cała hipsterskość postaci. Jak mówiono w programie na alekino: to film o odrzuceniu. Zgadzam się. I mogę serdecznie polecić.

Moja ocena: 8/10






"Droga życia" 
Kolejny dobry film. Podchodziłam do niego dość sceptycznie, bo wszelkie recenzje znajdują się na portalach chrześcijańskich. Jednak produkcja Esteveza nie jest o pielgrzymce samej w sobie. To obraz pokazujący różnych ludzi, którzy mają inne cele w swojej podróży i ich drogi się przecinają. Śliczne krajobrazy. Delikatny humor. Jak mawiał Stachura, całe nasze życie jest podróżą. I o tym jest ten film.


Moja ocena: 7/10 








"Wieczór panieński" 
 

 PORAŻKA.

ODRADZAM.

Strasznie trącący starymi skarpetami humor, wulgarność na każdym kroku. Scenarzysta pisał tekst przy porannej toalecie. Nie wiem jak było, ale szkoda mi Kristen Dunst. W końcu dobra z niej aktorka.
Moja ocena: 1/10 







"Podziemny krąg" 
Przy tym filmie miałam lekko zepsutą zabawę, ponieważ wiedziałam od początku, kim jest Tyler. Co nie zmienia faktu, że nie zmarnowałam tych dwóch godzin swojego życia. Niezwykle wciągająca historia, dobra historia, dobrzy aktorzy, dobry reżyser. Troszkę może ludzie przesadzają z zachwytami nad tą produkcją, ale tylko troszkę.

Moja ocena: 8/10






"Och, życie!" 
Nieskomplikowana komedia z elementami dramatu. Obyczajówka, którą ogląda się w miarę miło i bez żałosnego zryzu imitującego uśmiech. Było parę słabych scen, ale nie pamiętam o nich zbytnio. To ten typ filmów, o których się nie rozmawia. Są, ktoś je kręci i ktoś je ogląda, ale szybko się o nich zapomina. A może po prostu mając w głowie "Podziemny krąg" nie potrafiłam przeżywać takiego prostego życia.

Moja ocena: 5/10 





"Kocha, lubi, szanuje" 
Średni, z popędem do dobrego. Nie zachwyca konwencją, nie ma zbyt wyszukanego scenariusza, jednak powoduje od czasu do czasu pojawienie się na ustach delikatnego uśmiechu, kiedy nasz nieporadny rozwodnik zamienia się w prawdziwego uwodziciela. No i nie mogę się oprzeć wspomnieniu o Goslingu. Nie wiedziałam, co ludzie widzieli w nim po "Drive". Teraz już wiem.

Moja ocena: 6/10








____________________________________________________________

A ja właśnie jestem w trakcie czytania "Pokuty" i dochodzę do wniosku, że ciężko przeżywać mi tę samą historię (wcześniej obejrzałam film), kiedy znam jej tragiczne zakończenie. 

+pora stworzyć kolejne kiczowate Wiadomości Książkoholika 


 


PS. Ktoś ogląda "Jess i chłopaki"? Tudzież "NEW GIRL"?
Właśnie odkryłam pewne cudeńko związane z książką Nicka.

Kto wie o co chodzi, niech się śmieje razem ze mną. 
I kupi mi ją na urodziny:)
-------------->  



Miłego czytania i do usłyszenia! 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...