wtorek, stycznia 29, 2013

82. Biblioteka Uniwersytetu Yale, New Haven

            Może w swoim naiwnym życiu nie widziałam większości filmów Disney'a, ale akurat "Piękną i bestię" to posiadam nawet na kasecie VHS. Nie dość, że Bella jest pierwszym nerdem, jaki poznał ten hipsterski świat, to jeszcze dostała jedną z najpiękniejszych bibliotek. Jednak okazuje się, że co jakiś czas natrafiam na całkiem ciekawe przypadki okołobiblioteczne. Dlatego postanowiłam zgromadzić je w mojej małej cyberprzestrzeni i pokazać innym w subiektywnym przeglądzie bibliotek świata. Albo SPBŚ. 
Być może już widzieliście je, słyszeliście, byliście? Ja bym chciała się w nich znaleźć. I tak pomyślałam sobie jakiś czas temu, że napiszę o paru z nich.
_____________________________________________________________


 

Nic nie trwa wiecznie. Wszystko, co tworzymy, w końcu się rozpadnie. Tak samo zresztą będzie z nami. Jednak są sposoby na to, aby walczyć z biegiem czasu i niszczącym elementem, który wchodzi w skład życia.

budowa biblioteki
Biblioteka na Uniwesytecie Yale w New Haven z wyglądu jest posępnym tworem fana stereometrii. Zbudowany w 1963 roku na kształt prostopadłościanu może budzić zdziwienie swoją surowością i prostotą. Brak jakiegokolwiek blichtru, jednak po bliższym zapoznaniu się z tematem, konstrukcja budzi pewien podziw.






Biblie Gutenberga

Otóż w środku przechowywane są bardzo ważne książki, których autorzy zginęli zaraz po dinozaurach. Biblioteka posiada w swoich zasobach na przykład Biblię Gutenberga (twórcy ruchomej czcionki drukarskiej) czy oryginalne dzieła Szekspira.  Jak wiadomo, promienie słoneczne powodują wyblaknięcie tuszu (zostawcie paragon ze sklepu na 2 tygodnie na parapecie). Słońce jest także zabójcze dla papieru, który przeżył niejedną rewolucję.

Dlatego w całym budynku brakuje okien. A konkretnie szyb, bo funkcję okien pełni półprzezroczysty marmur, który blokuje nadmiar promieni słonecznych, aby jak najdłużej chronić literacki dorobek ludzkości.
Okazuje się, że wykorzystanie marmurowych płyt pozwala na taki poziom przenikania promieni słonecznych w ładne dni, aby w środku nie panowały egipskie ciemności. Ta metoda wykorzystania kamienia jest znana ludziom już od średniowiecza.

Centralnym miejscem jest dziedziniec (autorstwa japońskiego rzeźbiarza Isamu Noguchi), na którym możemy dojrzeć kamienny ogród z geometrycznymi symbolicznymi:
koło = słońce
sześcian = los człowieka
piramidy = ziemia.
dziedziniec


ZDJĘCIA:)








Tylko szkoda, że książki produkowane w naszych czasach tak często są niedbale sklejane i ledwo przeżywają swoją pełnoletność.
tumblr
                                                   Miłego czytania i do usłyszenia!

zdjęcia główni z google, tumblra, wikipedii, not mine.

sobota, stycznia 26, 2013

81. WISH LIST #3

 "The Rules" - Stacey Kade

1. Nikomu nie ufaj
2. Pamiętaj, że oni zawsze poszukują.
3. Nie wychylaj się.
4. Chodź ze spuszczoną głową.
5. Nie zakochuj się.
Pięć prostych zasad. Ariane Tucker przestrzegała ich od tej nocy, w której uciekła z laboratorium genetycznego, w którym została stworzona z ludzkiego i sztucznego DNA. To, czy przetrwa, zależy od tego, jak bardzo potrafi wtopić się w 100% ludzkim społeczeństwie w małej mieścinie w Wisconsin. Rozpoczyna naukę w normalnej szkole, jednak przez pewien głupi dowcip wszyscy się o niej dowiadują. Dziewczyna spotyka na swojej drodze Zane'a Bradshawa, który jest synem policjanta i który widział za dużo. Przejrzał dziewczynę po tylu latach ukrywania się. Od teraz żadna z zasad nie będzie prosta...
Ode mnie: nie tyle sama ucieczka przed mrocznymi nawet-nie-wiem-kim mnie aż tak nie ciekawi, jak wykorzystanie sci-fi z tym tworzeniem niepełnych ludzi w laboratorium. Może być bardzo ciekawie przedstawiona taka sytuacja.

"Unremembered" - Jessica Brody


data wydania: 05.03.2013
wydawnictwo: Farrar, Straus, & Giroux

Jedyną rzeczą gorszą od utraty całej przeszłości... jest jej pamiętanie.
Lot 121 zakończył się tragicznym wypadkiem w Pacyfiku. Nie spodziewano się żadnych rozbitków. Jednak pewna 16-letnia dziewczyna przeżyła wypadek. O dziwo, bez żadnych uszkodzeń mechanicznych ciała. Niestety nie pamięta wypadku. Co więcej, nie pamięta swojej przeszłości. Nikt nie wie, jakim cudem ocalała. I nikt nie potrafi powiedzieć, dlaczego jej DNA i odciski palców  nie istnieją w żadnej bazie danych na świecie.

Obarczona światem, który ją otacza i umiejętnościami, które ją przytłaczają, Seraphina próbuje pozbierać kawałki swojego dawnego życia i odkryć, kim tak naprawdę jest. Jednak z każdą kolejną wskazówką pojawiają się kolejne niewyjaśnione pytania. A czas na odpowiedzi się kończy.

Ode mnie: widzę trend w ucieczkach, jakiś spiskach i modyfikacjach DNA. oby było ciekawie.

"Level 2" - Lenore Appelhans

data wydania: 15.01.2013
wydawnictwo: Simon & Schuster

Żyjemy w futurystycznym świecie, w którym istnieje życie pozagrobowe. I pewna nastolatka odkrywa, że śmierć jest dopiero początkiem.
Felicia Ward umiera w wigilię swoich 18. urodzin i zostaje uwięziona w Level 2 (Poziom 2), miejscu gdzie idzie się po śmierci. To sfera pomiędzy życiem na Ziemii a następnym. Przez wiele godzin Felicia wspomina swoje dotychczasowe życie i dociera do niej, co na zawsze straciła - rodzinę, przyjaciół, miłość.

Dochodzi w dalszej części książki do walk między dobrem i złem. Okazuje się, że Felicia może dołączyć do buntowników, którzy potrafią wrócić na Ziemię i wtedy dziewczyna będzie mogła nadal żyć ze swoim chłopakiem.

Ode mnie: Kolejna dawka sci-fi, ale tym razem przenosi nas akcja do życia pozagrobowego w wydaniu młodzieżówki. Do tego oczywista akcja, walki bohaterów, decyzje życiowe.

Miłego czytania i do usłyszenia!

środa, stycznia 23, 2013

80. "Podzieleni" - Neal Shusterman

Na tę książkę trafiłam przypadkowo w bibliotece. Nie liczyłam na nic fascynującego, po oznaczeniu "F" (fantastyka) na okładce wyobrażałam sobie jakieś gobliny. Jednak sprawdziłam, jak nazywają się "Podzieleni" w oryginale. "Unwind" to właśnie powieść, o której tak naprawdę już wiele razy słyszałam w internecie. Błogosławcie biblioteki.

Co z tego, że właśnie powinnam czytać lektury do prezentacji maturalnej.


Wracając jednak do porozwalanych części ciała...


tytuł: Podzieleni
autor: Neal Shusterman
tłumaczenie: Łukasz Dunajski
tytuł oryginału: Unwind
Druga Wojna Domowa toczyła się o prawa reprodukcyjne. Po latach krwawych walk między Obrońcami Życia a Zwolennikami Wolnego Wyboru uchwalono mrożący krew w żyłach kompromis: Życie ludzkie jest nienaruszalne od momentu poczęcia, aż do wieku lat trzynastu. Jednakże pomiędzy trzynastym a osiemnastym rokiem życia, rodzice mogą zdecydować się na „podzielenie” swojego dziecka, wskutek czego, wszystkie jego organy zostają przeszczepione różnym biorcom. Można się zatem takiego dziecka pozbyć, jednak formalnie rzecz biorąc jego życie nie dobiega końca, bowiem wszystkie jego części żyją w ciałach innych osób.
Na samym wstępie zaznaczę, że po tej książce dostaje się literackiego kaca. Musiałam ją sobie lekko przetrawić, chociaż nie uważam, aby Neal Shusterman napisał coś legendarnego. To zwykła młodzieżówka, która różni się od innych humanitarnym bestialstwem.  Niemożliwe?

Czytelnik śledzi dzieje trójki młodych nastolatków, którzy skazani zostali na operację podzielenia. Powody ich legalnej aborcji były różne, jednak prowadziły do tej samej rzezi. Jednak ile jest na tym świecie osób, tyle charakterów. I akurat los (i twórczy autor książki) chciał tak, że bohaterowie stali się buntownikami.
Ciekawią mnie książki z koncepcją, na którą sama bym w życiu nie wpadła.

"Podzieleni" to dystopia. Ludzi jest tak wiele, że coś z nimi trzeba zrobić. Wspaniali, inteligentni przedstawiciele naszego gatunku wymyślili równie tępe rozwiązanie. Aborcja w pełni świadomych, zdrowych fizycznie i chętnych życia osób w wieku 13-18 lat? Geniusz.

Można by się nawet pokusić o stwierdzenie, że autor zręcznie pokazał, że jesteśmy pokoleniem, które nie naprawia, tylko wymienia na nowe. Jest tyle iphone'ów na świecie, że jeden więcej lub mniej nie robi różnicy. Tylko czy tak samo jest z ludzkimi zasobami? Może zaczęła panować taka znieczulica, że w Meksyku codziennie giną 3 osoby na ulicach, a ludzi rusza to tyle, co nas niedzielny rosół i odcinek Familiady? Nie wnikam, jednak wydaje mi się to bardziej przerażające niż normalne.


Ta swoista książkowa wersja "uciec przed przeznaczeniem" wciąga od pierwszej chwili. Autor eksplodował od nadmiaru zwrotów akcji. Tutaj niczego nie da się przewidzieć i za to chwała pisarzowi. Nie ma nic gorszego od przewdywalnej, nudnej jak flaki z olejem powiastki do czytania w tramwaju w drodze na pocztę. Sęk w tym, że wszystkie chaotyczne elementy wykreowanego świata są ze sobą jakoś połączone. I okazuje się, że bohaterowie także. A czytelnik wiernie im kibicuje w ich własnych igrzyskach śmierci.


Autor zastosował podział na miliony rozdziałów, które są pisane z trzech perspektyw. Nie jestem fanką tego zabiegu, bo wtedy czuję, że nie mogę się zaprzyjaźnić z jednym bohaterem, tylko muszę wszystkich pokochać i dzielić miłością po równo, tak jak to rozdziały sugerują.

Tak się jednak nie stało. Niestety nie potrafię bohaterów od siebie oddzielić, po prostu biorę ich za masę konieczną i bardziej traktuję jak jednego bohatera, pomimo tego, że prezentują inne postawy życiowe.

Jest jednak pewna kwestia, która dla wyżeracza wszelkich romansów i serialów była prostsza od przyklejenia znaczka na świąteczną pocztówkę. Mam na myśli, nie inaczej, wątek miłosny. Nie wiem, czy Shusterman jest specem od ludzkich serc, ale na pewno jest w tej sprawie gorszy od Coelho. Oczywiście, tanie chwyty czasami działają, jednak w tej zaskakującej książce spodziewałam się bardziej zawiłej, trudnej w tak ciężkich warunkach, miłości. Dostałam meksykańsko-kolumbijską mieszankę z rozczłonkowanymi ciałami w tle.

Na kolejny plus przemawia fakt, że nie mogę się doczekać kolejnej części. "Podzieleni" to dopiero początek tej trylogii. Mam szczerą nadzieję, że autor nie wyczerpał swojego skarbca pomysłów, bo właśnie to sugeruje świetne zakończenie. Działy się takie rzeczy, że nie potrafiłam oderwać się od książki. Smutne życie uzależnionego.

Podsumowując, "Podzieleni" to książka o młodzieży, ale niekoniecznie dla młodzieży. Jak jedna z wielu książek typu "Igrzyska Śmierci" ujawnia głupotę ludzi i problemy świata, które z biegiem czasu stają się coraz poważniejsze. 

Polecam dla fanów gatunku, ciekawych dystopii i wspomnianych już "Igrzysk Śmierci". Książka może nie zadowolić tych, którzy liczą na coś niezwykle ambitnego, w końcu to fantastyka, jak twierdzi biblioteczka plakietka. Osobiście mam nadzieję, że historia z książki na długo pozostanie jedynie w sferze chorej fikcji.

Moja ocena: 5/5

Miłego czytania i do usłyszenia!

PS.

poniedziałek, stycznia 21, 2013

79. "Sny" - Janusz Koryl

Nigdy jeszcze nie zabierałam się za kryminały polskich twórców, a jeśli tak było, to musiałam mieć 8 lat, bo nic dzisiaj nie pamiętam. Dlaczego by w końcu nie spróbować?

tytuł: SNY
autor: Janusz Koryl

wydawnictwo: Wydawnictwo Dreams
W Dynowie, małym miasteczku na Podkarpaciu, dochodzi do serii śmiertelnych wypadków. Życie mieszkańców jest zagrożone. Po zabójstwie młodej kobiety do akcji wkracza policja. Tymczasem w prasie pojawia się informacja o sennych koszmarach miejscowego proboszcza. Spisane w zeszycie sny spełniają się w najdrobniejszych szczegółach. Nowy dowód w sprawie stawia przed śledczymi wydziału kryminalnego kolejne pytania.


Co powinien zrobić człowiek z tak nietypowym darem, jakim są prorocze sny? Przekleństwo czy  błogosławieństwo? Co zrobić, kiedy owe sny nie przedstawiają owieczek na różowych obłoczkach, tylko mrożące krew w żyłach morderstwa?

Niepozorna polska miejscowość, Dynowo, została przez autora miejscem, w którym dochodzi do wielu mrocznych sytuacji, niejednokrotnie bez happy endu. Jednak o wszystkim z pewnym wyprzedzeniem czasowym dowiaduje się ksiądz, który nie radzi się ze swoim problemem. Ciężko być "szaleńcem" w czasach badań DNA i klonowania owieczek, gdzie wszystko staramy się wytłumaczyć naukowo.

Taki pomysł na książkę nie wydaje mi się zbytnio odkrywczy, ponieważ gdzieś już obiły mi się o uszy filmy czy książki z tego typu zagadnieniem. Co nie zmienia faktu, że historia "SNÓW" wciąga od pierwszej strony. Doprawdy byłam zaskoczona, jak od pierwszej strony zostałam wrzucona w wir wydarzeń, z których nie mogłam wyjść przez cały dzień.

Książka nie jest długa, czyta się ją szybko, a koniec nadchodzi zdecydowanie zbyt prędko. Rozczarowałam się tym, że tak ciekawa książka jest taka krótka. Z chęcią poczytałabym więcej o takich kryminalnych snach. Odnoszę wrażenie, jakby wyczerpanie tak dobrego tematu przyszło zbyt niespodziewanie. Chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej o księdzu i innych bohaterach. Może jakaś kontynuacja? To nie zmienia faktu, że zakończenie było dobre, chociaż lekko przewidywalne. Bardzo czekałam na właśnie takie zakończenie, dlatego jako czytelnik jestem udobruchana.

Zaintrygował mnie wizerunek polskiej wsi, jaki został wykreowany w książce. Lubię takie miejsca wydarzeń odbiegające od klasycznych wieżowców i żółtych taksówek w Nowym Jorku. Jednak boli mnie fakt, że w dużej mierze takie wioski przedstawiane są jako miejsce  życia starszych osób, ludzi zza marginesu i młodych bez przyszłości, którzy niczym Joanna Podborska z "Ludzi bezdomnych" poświęcają swoje życie i wrażliwość. Boję się, że faktycznie tak wygląda duża część mieścin, jednak mam szczerą nadzieję na pomyłkę. W "SNACH" ten motyw idealnie się sprawdził.

Według mnie, "SNY" są swoistą polemiką z tym, czy możemy ingerować w tzw. siły wyższe. Autor próbuje odpowiedzieć na pytanie, czy można uciec od swojego fatum, a film "Uciec przed przeznaczeniem" mógłby odbyć się w rzeczywistym życiu, nie tylko na srebrnym ekranie. Odpowiedź jest jasna jak realistyczne sny księdza Eugeniusza. Autor zręcznie pozbawił czytelników pewnych złudzeń, jednak nie odebrał całkowicie wiary w ludzkie możliwości.  Każdy powinien poświęcić ten czas, który średnio spędza dziennie na portalach społecznościowych i trochę porozmyślać na takie czy głębsze tematy.

Podsumowując: "SNY" są dobrą polską książką, która spowodowała, że chcę przeczytać kolejną powieść o podobnej tematyce. Zostawia czytelnika jeszcze głodnego, którego ciekawość nie została w pełni zaspokojona. Znany pomysł został dobrze wykorzystany z intrygującymi wątkami kryminalnymi. Polecam takim osobom jak ja, dla których polskie kryminały to ciągle grząski temat. Na szczęście po "SNACH" nie odczuwam, jakbym weszła w ruchome piaski bez wyjścia. I nie boję się odkrywać inne tereny z tego typu literaturą. Obawiam się, że znawcy najróżniejszych kryminałów rozpracowaliby wszystkie morderstwa w zdecydowanie krótszym czasie ode mnie:)

Książka pochodzi od wydawnictwa Dreams, jednak jak zwykle nie wpłynęło to na treść mojej recenzji.

sobota, stycznia 19, 2013

78. "Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa" - C.S. Lewis

Parę książek z listy BBC mam już za sobą, jednak przeczytać same top 100 nie jest łatwo. W tym roku podejmuję się nowej serii, w której będę skrobała parę słów o przeczytanych przeze mnie książkach  z listy TOP 100 BOOKS BBC.

A dzisiejszym szczęśliwym numerkiem jest 9.

9. The Lion, the Witch and the Wardrobe, CS Lewis

tytuł: Lew, czarownica i stara szafa
tytuł oryginału: The Lion, the Witch and the Wardrobe
seria/cykl wydawniczy: Opowieści z Narnii tom 1

Nieznany świat czeka za drzwiami trzeba je tylko otworzyć. Narnia skuta wiecznym mrozem kraina, która czeka na wyzwolenie. Czworo śmiałków wchodzi przez drzwi szafy do Narnii, świata zniewolonego mocą Białej Czarownicy.



Ci ludzie najwidoczniej wiedzą, co robią. Niech każdy przygotuje się na moje zachwyty.

Książka potwierdza moją teorię, że ludzie dzielą się na dwa typy: tych co wolą HP i tych od Narnii (jest także teoria o soku jabłkowym i pomarańczowym, jednak może kiedy indziej ją opiszę). Sama zdecydowanie zaliczam się do tej drugiej grupy. Pewnie są osoby, które lubią i to i to, ale ja im nie ufam, bo podważają lata zbierania moich doświadczeń:)

Historia opowiada o czwórce rodzeństwa, które musi zamieszkać z dala od domu. Wszystko obyłoby się bez fajerwerków, gdyby nie ta szafa. Prowadzi ona do miejsca zamieszkania wielu magicznych istot, których brak we wszelkich Parkach Kampinoskich tego kraju. Kto po przeczytaniu Narnii nie sprawdzał jako mały brzdąc swoich szaf?

Bohaterowie są prosto naszkicowani, Autor każdemu przyszył jakąś łatkę: prawdomówna Łucja, rozważna Zuzanna, zidiociały Edmund... Jednak później zostaje udowodniony fakt, że czasami pozory mylą i nie można dać się innym omamić.

Sama po obejrzeniu filmu wiele lat temu zostałam omamiona przez Piotra.
 Jednak teraz, gdy emocje opadły a ja już nie gustuję w blond aktorzynach,stwierdzam, że książka jest równie porywająca.






Nie oszukujmy się, to bajka dla dzieci. A w pewnym wieku zaczyna się inaczej patrzeć na tego typu historie. Także nieraz zdarzało mi się wykrzywić w uśmiechu i myśleć sobie: NAIWNI GŁUPCY!
Jednak nie martwiłam się za bardzo, bo po przecież taki typ historii nie może się źle kończyć. 
Dlatego polecam Opowieści z Narnii każdemu, kto właśnie tego oczekuje: fantastycznej bajki dla dzieci z dobrem i złem w tle, z dobrym zakończeniem i sympatycznymi bohaterami.
Książka idealna do śnieżyc, czekania w korkach i okołosyberyjskich klimatów.

Aż z tego wszystkiego poszłam do cukierni i kupiłam sobie Ptasie Mleczko, o którym niejednokrotnie mowa w książce. Moja mała, własna Narnia. Bardzo smaczna, polecam.

Czekam tylko, aż  pan Tumnus zaprosi mnie na herbatę. (To mój ulubieniec z filmu "Pokuta"! Nie poznałam go z tymi kopytami...)
Moja ocena: 4,5/5 

Miłego czytania i do usłyszenia!

wtorek, stycznia 15, 2013

77. Wiadomości książkoholika #14

Tyle "Milionów małych kawałków" w moich komentarzach pod postem z ulubieńcami zeszłego roku , że aż popędziłam na LC i musiałam się dowiedzieć, o co chodzi w fenomenie tej książki, o której słyszę po raz pierwszy. Wow, autobiograficzna historia z odwyku? Wchodzę w to.
Ale najpierw trochę pop informacji. Wybaczcie za niektóre przestarzałe info, jednak muszę trochę ponadrabiać:)

Film

Miejsce kręcenia "Niezgodnej"
 Popularna książka "Niezgodna" jest ciągle w dużym przedprodukcyjnym rozgardiaszu, jednak powoli zaczynają formować się jakieś rzetelne ustalenia. I tak wiemy, że film zostanie nakręcony w Chicago, Illionois, gdzie rozgrywa się sama akcja książki.
Tris zagra młodziutka aktorka Shailene Woodley. Z kolei nie wiadomo, kto odegra rolę Four.
Film ma wejść na ekrany kin w 21. marca 2014 roku.

Wyjdzie film na podstawie książki "Podzieleni"?

Constantin Film, firma odpowiedzialna za zbliżającą się premierę "Miasta kości", bierze pod uwagę stworzenie kolejnego hitu na podstawie tym razem powieści Neala Shustermana.
"Podzieleni" zostali napisani w 2007 roku. W 2012 roku wyszedł w Stanach Zjednoczonych sequel.
 Opis z LC:
Druga Wojna Domowa toczyła się o prawa reprodukcyjne. Po latach krwawych walk między Obrońcami Życia a Zwolennikami Wolnego Wyboru uchwalono mrożący krew w żyłach kompromis: Życie ludzkie jest nienaruszalne od momentu poczęcia, aż do wieku lat trzynastu. Jednakże pomiędzy trzynastym a osiemnastym rokiem życia, rodzice mogą zdecydować się na „podzielenie” swojego dziecka, wskutek czego, wszystkie jego organy zostają przeszczepione różnym biorcom. Można się zatem takiego dziecka pozbyć, jednak formalnie rzecz biorąc jego życie nie dobiega końca, bowiem wszystkie jego części żyją w ciałach innych osób.
 Mamy osobę, która napisze scenariusz "Akademii Wampirów"

 "Akademia Wampirów" została napisana przez Richelle Mead i seria musi pochwalić się sukcesem na liście New York Times. Film, który ma powstać na podstawie książek, posiada już scenariusz. Praca wre. Wszelkie słodkie informacje często można wyczytać na facebook czy twitterze. Tym razem napisano na fb, że scenariuszem zajmuje się Dan Waters. Ten człowiek pracował przy np.Batmanie.
Opis książki z LC:
W szkole imienia świętego Władimira wampiry czystej krwi – moroje – uczą się posługiwać swoimi nadnaturalnymi darami, a mieszańce – dampiry – szkolą się na ich opiekunów i oddanych strażników. Posępne mury kryją jednak więcej mrocznych tajemnic, niż można by podejrzewać. Lissie Dragomir, morojce ze szlachetnego rodu, grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Czy dampirka Rose, połączona z nią telepatyczną więzią, zdoła ochronić przyjaciółkę?
Trzy nowe plakaty "Intruza". Który najlepszy?




 Nowy zwiastun filmu "Wielki Gatsby"

W tym zwiastunie widać więcej szczegółów, jednak dużo tekstów i scen się powtarza. Co mogą zauważyć fani dobrej muzyki, takiej w samych zwiastunach nie brakuje. Mówię o chociażby Florence and the Machine i Filter.
Film wchodzi do kin dopiero w maju 2013 roku. Zapraszam do lektury.

Kolejny apokaliptyczny film na horyzoncie 
Monument 14 został napisany przez Emmy Laybourne. Adaptacją i reżyserią ma zająć się Brad Peyton. W postapokaliptycznym świecie grupka nastolatków zostaje uwięzona w supermarkecie i starają się przeżyć koniec świata. Brad Peyton twierdzi, że tylko po przeczytaniu pierwszego rozdziału książki wiedział, że chce nakręcić ten film.
W Stanach Zjednoczonych wyjdzie druga część serii dopiero w czerwcu 2013 roku.







Nowości wydawnicze

"Poezja erotyczna. Wiersze polskich poetów" 
Książka jest zbiorem ok. 150 wierszy o tematyce erotycznej polskich twórców, począwszy od dwudziestolecia wojennego włącznie ze współczesnością. Jestem ciekawa tego, jak czasami poeci potrafią znaleźć określenia na tak prozaiczne elementy ciała i życia. Być może wcale nie są takie prozaiczne jak myślę.


wydawnictwo:Buchmann
data wydania: styczeń 2013









"Olśnienie, tom 1" -
 Pojawiło się coś, o czym pierwszy raz słyszę, a jestem zaciekawiona fabułą.
Otóż rzecz przytrafia się licealistce, która zbiera same szóstki w szkole. W nagrodę odbywa staż w eksluzywnym hotelu. Tam spotyka niejakiego Luciana Grove'a, który od razu przypada do gustu dziewczynie. Jednak na jaw wychodzi, że mężczyzna należy do organizacji, która trudni się kupowaniem dusz. Okazuje się, że główna bohaterka ma całkiem zacną duszę. 
wydawnicto: Remi
data wydania: styczeń 2013








 "Jak Polacy Niemcom Żydów mordować pomagali" - Stefan Zgliczyński

Fragment tekstu Artura Domosławskiego z merlina:
 Cierpimy na niedostatek wiedzy i refleksji nad tym, co Polska i Polacy wyrządzili Żydom czy Polakom żydowskiego pochodzenia (odwieczny kłopot z definicją). Nie dlatego, że wiedza ta jest niedostępna, lecz dlatego że większość się przed nią broni. Może książki takie, jak mocna i poruszająca praca Zgliczyńskiego przyczynią się kiedyś w końcu do głębokiej zmiany? A może nie? Możliwe, że mit Polski Niewinnej jest nie do wykorzenienia. Ale próbować trzeba - i ta książka jest taką właśnie ważną, odważną i ambitną próbą
wydawnictwo: Czarna Owca
data wydania: styczeń 2013



"Dni krwi i światła gwiazd" - Laini Taylor
Myślę, że fani Laini Taylor mogą być zadowoleni, bo właśnie wychodzi w Polsce kolejna część serii książek tej autorki z charakterystycznymi różowymi włosami.
Nie mam się o czym rozpisywać, ponieważ nie dane mi było przeczytać nawet pierwszej części, jednak zrobiłabym to najszybciej jak się da.
Opis z merlina:
Siedemnastoletnia Karou, utalentowana artystka i uczennica tajemniczego Dealera Marzeń, znalazła wreszcie odpowiedź, której tak długo szukała. Już wie, kim jest - i czym jest. Lecz ta wiedza niesie następną prawdę, której z całego serca chciałaby zaprzeczyć: że kocha wroga i że jej ukochany ją zdradził. A świat zapłaci za to krwawą cenę...
wydawnictwo: Amber
data wydania: styczeń 2013


Niusy

Obsadzanie serialu "Trafny wybór"
Nie wiem, jak wiele osób w literackiej społeczności nie słyszało jeszcze o książce, którą J.K. Rowling próbuje udowodnić, że nie jest autorką jednego przeboju. "Trafny wybór", bo o nim mowa, zostanie zekranizowany przez BBC i wypuszczony na ekrany plazmowych telewizorów w formie serialu.
Obsada aktorów rozpocznie się wiosną 2013 roku.
Sama autorka twierdzi, że gdyby jej książka miała zostać nagrana, to chciałaby, żeby to był serial. BBC z kolei to dobry dom dla jej dziecka.
Całość prawdopodobnie ma wyjść jako mini serial w 2014 roku.

Zwiastun książki "Falling for you"


Opis książki:
Rae zawsze marzyła o takim facecie jak Nathan. W niczym nie przypomina jej prostackiego ojczyma. Jednak im bliżej poznaje chłopaka, tym więcej on od niej oczekuje. Więcej czasu, miłości, zainteresowania... a dziewczyna coraz bardziej się wycofuje. Dziewczyna zaczyna się bać obsesji Nathana. Szuka wsparcia u swojego kolegi o dźwięcznym imieniu Leo. Jednak Nathan nie daje spokoju dziewczynie, zaczyna być chorobliwie zazdrosny. W końcu dochodzi do tragedii, z którą dziewczyna musi sobie poradzić. I żyć.

Ode mnie: Na początku pomyślałam sobie, że tytuł i okładka pływają w morzu kiczowatnej, tandetnej lovestory niczym z kiosku Ruchu. Jednak po przeczytaniu opisu jestem zaintrygowana taką toksyczną relacją, która mało ma ze zdrowego uczucia. Jeśli takowe istnieją. 

Całość historii przypomina mi trochę serial "Last Friends", który sobie oglądałam jakieś 2 lata temu. I moja dawna miłość z serialu.Poważnie, nie każdy tak dobrze wygląda z papierosem w gębie - trochę prywaty.

Zwiastun książki można obejrzeć tutaj: klik klik
Osobiście uważam, że jest dość tandetny i zrobiony w windows movie makerze, ale nie wiem, czy sama potrafiłabym coś sklecić lepszego, także...


wtorek, stycznia 08, 2013

76. "Dziewczyny z Hex Hall" - Rachel Hawkins

Znaki na ziemi i z nieba mówiły mi, żebym tego nie czytała. Z kolei youtube podsycał moją ciekawość. Jestem zła.

tytuł:Dziewczyny z Hex Hall
autor: Rachel Hawkins

tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
tytuł oryginału: Hex Hall
seria/cykl wydawniczy: Dziewczyny z Hex Hall tom 1
wydawnictwo: Otwarte
data wydania: wrzesień 2010 
Sophie Mercer ma szesnaście lat i jest czarownicą. Ostatnio trochę za bardzo czarowała na studniówce. Za karę trafia do poprawczaka dla wiedźm, wampirów i elfów. Szybko dowiaduje się, że niedawno doszło tam do tajemniczego zabójstwa, w które mogą być zamieszane najmroczniejsze siły...
Życie „nowej” nie jest usłane różami także z innych powodów. Najprzystojniejszy chłopak w szkole jest już zajęty. A jego dziewczyna, choć śliczna i słodka, potrafi zaleźć za skórę jak mało kto.
Zaczynają się prawdziwe kłopoty.
To dopiero początek niesamowitej opowieści o świecie magii, tajemnic i... pierwszych pocałunków.
Pamiętaj! Grzeczne dziewczynki idą do szkoły, a niegrzeczne – do Hex Hall... Wybór należy do Ciebie.
 Ostatnią książkę o czarownicach czytałam jakieś 5 lat temu. Jednak miło wspominam swoje przygody z WITCH. Z kolei na Hex Hall natrafiłam przypadkowo w bibliotece.

Muszę od razu napisać o tym, że sama okładka mnie dość odrzuciła. Amerykańska wersja nie jest wiele lepsza, ale jednak. Tutaj mamy połączenie gazety Bravo z MTV i czarodziejkami WINX ubranymi w H&M. Mało tego...

rosyjskie okładki
 Kto pamięta jeszcze fotkę? Przynajmniej ja. "Daję Ci 10 i liczę na rewanżyk" - zdanie powtarzające się częściej od reklam banków w telewizji.

Pomimo mojej obawy, że będę czytała historię o nieszczęśliwej dziewczynie, której spodoba się najpopularniejszy chłopak, postanowiłam zacząć tę trylogię.
W końcu:
Pamiętaj! Grzeczne dziewczynki idą do szkoły, a niegrzeczne – do Hex Hall... Wybór należy do Ciebie.
I w tej chwili przyznaję, że nie żałuję tego, że jednak zdecydowałam się na Hex Hall. Historia opowiadająca o dziewczynie, która za drobne przewinienia musi trafić do odizolowanej szkoły dla wszelkich istot paranormalnych, jest naprawdę dobra.
Co więcej, nie pomyślałabym, że w książce dla nastolatek natrafię na dość przyzwoity humor. W większości sarkastyczny, ale kto tego nie lubi?

Sophie została wykreowana na całką normalną dziewczynę. I nie mam tutaj na myśli szarej myszki, która boi się swojego cienia, jest postawiona w trudnej sytuacji życiowej i poszukuje swojego wampira, na ramieniu którego mogłaby się wypłakiwać. Główna bohaterka Hex Hall nie tylko całkiem dobrze sobie radzi, to w dodatku ma pewien sekret, który jest chyba największym atutem tej części serii.

amerykańska okładka
Autorka świetnie wymyśliła sobie to, co sobie wymyśliła (moje zręczne uciekanie od spojlerów^^), nadając powieści powiewu świeżości. Czegoś, co powoduje, że nie tyle współczujemy bohaterce, to jej dopingujemy. Osobiście irytowała mnie postać współlokatorki Sophie, która z kolei jest już bardzo klasycznym ucieleśnieniem postaci, która wyróżnia się na tle innych osób, ma swoje dziwne zachowania, ale w głębi serca jest nieskazitelna. Większość amerykańskich filmów dla młodzieży posiada takiego śmiesznego przyjaciela głównego bohatera wydarzeń. Tutaj to średnio przeszło.

brazylijska okładka
Co spodoba się fanom wszelkich paranormali i troszkę mroczniejszych klimatów, w tej książce nie brakuje takowych odcieni szarości. Nie wszyscy są albo dobrzy, albo źli. A ci co są dobrzy, okazują się źli. Wiadomo, że źli będą też dobrzy. Ogólnie w tej książce różnie bywa i to jest walorem Hex Hall.

Podsumowując: Dziewczyny z Hex Hall to książka odpowiednia dla osób, które lubią poczytać o niezbyt mrocznej magii wykorzystywanej przez młode czarownice. Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Nie rozwala mózgu, ale także nie robi z niego sieczki. Da się strawić i to bez wspomagaczy.



tajwańskie okładki/cr: instagram
Polecam fanom takich serii książek o szkołach dla czarodziejów, wilkołaków, wampirów itp. Dla tych, którzy pamiętają czasy, kiedy biegało się z patykiem w dłoni po podwórku i krzyczało różne abrakadabry.
Może dla trochę młodszych, ale starszych też powinno wciągnąć. Jeśli lubią takie klimaty.

Moja ocena: 3,5/5
Polski zwiastun książki:
 Co zrobić, żeby był nowoczesną czarownicą? Mieć modne ciuchy i pentagram przy sercu.
Miłego czytania i do usłyszenia!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...