wtorek, stycznia 08, 2013

76. "Dziewczyny z Hex Hall" - Rachel Hawkins

Znaki na ziemi i z nieba mówiły mi, żebym tego nie czytała. Z kolei youtube podsycał moją ciekawość. Jestem zła.

tytuł:Dziewczyny z Hex Hall
autor: Rachel Hawkins

tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
tytuł oryginału: Hex Hall
seria/cykl wydawniczy: Dziewczyny z Hex Hall tom 1
wydawnictwo: Otwarte
data wydania: wrzesień 2010 
Sophie Mercer ma szesnaście lat i jest czarownicą. Ostatnio trochę za bardzo czarowała na studniówce. Za karę trafia do poprawczaka dla wiedźm, wampirów i elfów. Szybko dowiaduje się, że niedawno doszło tam do tajemniczego zabójstwa, w które mogą być zamieszane najmroczniejsze siły...
Życie „nowej” nie jest usłane różami także z innych powodów. Najprzystojniejszy chłopak w szkole jest już zajęty. A jego dziewczyna, choć śliczna i słodka, potrafi zaleźć za skórę jak mało kto.
Zaczynają się prawdziwe kłopoty.
To dopiero początek niesamowitej opowieści o świecie magii, tajemnic i... pierwszych pocałunków.
Pamiętaj! Grzeczne dziewczynki idą do szkoły, a niegrzeczne – do Hex Hall... Wybór należy do Ciebie.
 Ostatnią książkę o czarownicach czytałam jakieś 5 lat temu. Jednak miło wspominam swoje przygody z WITCH. Z kolei na Hex Hall natrafiłam przypadkowo w bibliotece.

Muszę od razu napisać o tym, że sama okładka mnie dość odrzuciła. Amerykańska wersja nie jest wiele lepsza, ale jednak. Tutaj mamy połączenie gazety Bravo z MTV i czarodziejkami WINX ubranymi w H&M. Mało tego...

rosyjskie okładki
 Kto pamięta jeszcze fotkę? Przynajmniej ja. "Daję Ci 10 i liczę na rewanżyk" - zdanie powtarzające się częściej od reklam banków w telewizji.

Pomimo mojej obawy, że będę czytała historię o nieszczęśliwej dziewczynie, której spodoba się najpopularniejszy chłopak, postanowiłam zacząć tę trylogię.
W końcu:
Pamiętaj! Grzeczne dziewczynki idą do szkoły, a niegrzeczne – do Hex Hall... Wybór należy do Ciebie.
I w tej chwili przyznaję, że nie żałuję tego, że jednak zdecydowałam się na Hex Hall. Historia opowiadająca o dziewczynie, która za drobne przewinienia musi trafić do odizolowanej szkoły dla wszelkich istot paranormalnych, jest naprawdę dobra.
Co więcej, nie pomyślałabym, że w książce dla nastolatek natrafię na dość przyzwoity humor. W większości sarkastyczny, ale kto tego nie lubi?

Sophie została wykreowana na całką normalną dziewczynę. I nie mam tutaj na myśli szarej myszki, która boi się swojego cienia, jest postawiona w trudnej sytuacji życiowej i poszukuje swojego wampira, na ramieniu którego mogłaby się wypłakiwać. Główna bohaterka Hex Hall nie tylko całkiem dobrze sobie radzi, to w dodatku ma pewien sekret, który jest chyba największym atutem tej części serii.

amerykańska okładka
Autorka świetnie wymyśliła sobie to, co sobie wymyśliła (moje zręczne uciekanie od spojlerów^^), nadając powieści powiewu świeżości. Czegoś, co powoduje, że nie tyle współczujemy bohaterce, to jej dopingujemy. Osobiście irytowała mnie postać współlokatorki Sophie, która z kolei jest już bardzo klasycznym ucieleśnieniem postaci, która wyróżnia się na tle innych osób, ma swoje dziwne zachowania, ale w głębi serca jest nieskazitelna. Większość amerykańskich filmów dla młodzieży posiada takiego śmiesznego przyjaciela głównego bohatera wydarzeń. Tutaj to średnio przeszło.

brazylijska okładka
Co spodoba się fanom wszelkich paranormali i troszkę mroczniejszych klimatów, w tej książce nie brakuje takowych odcieni szarości. Nie wszyscy są albo dobrzy, albo źli. A ci co są dobrzy, okazują się źli. Wiadomo, że źli będą też dobrzy. Ogólnie w tej książce różnie bywa i to jest walorem Hex Hall.

Podsumowując: Dziewczyny z Hex Hall to książka odpowiednia dla osób, które lubią poczytać o niezbyt mrocznej magii wykorzystywanej przez młode czarownice. Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Nie rozwala mózgu, ale także nie robi z niego sieczki. Da się strawić i to bez wspomagaczy.



tajwańskie okładki/cr: instagram
Polecam fanom takich serii książek o szkołach dla czarodziejów, wilkołaków, wampirów itp. Dla tych, którzy pamiętają czasy, kiedy biegało się z patykiem w dłoni po podwórku i krzyczało różne abrakadabry.
Może dla trochę młodszych, ale starszych też powinno wciągnąć. Jeśli lubią takie klimaty.

Moja ocena: 3,5/5
Polski zwiastun książki:
 Co zrobić, żeby był nowoczesną czarownicą? Mieć modne ciuchy i pentagram przy sercu.
Miłego czytania i do usłyszenia!

14 komentarze:

Honorata pisze...

Po książkę raczej nie sięgnę ale przyjemnie mi się czytało to co napisałąś: konkretnie, na temat i nie zdradzając zbyt wiele z fabuły :)

Madame K. pisze...

Książka kilka razy obiła mi się o uszy, ale jakoś nigdy nie miałam ochoty jej zaczynać. Twoja recenzje mnie nie przekonała. Nadal uważam, że to strata czasu.

AnnieK pisze...

Przeczytałam dwie części i obie miło wspominam.

just me pisze...

Może...kiedyś :)

B-e-a-utiful pisze...

nie lubie ksiazek tego typu ;)

Maruda007 pisze...

Nie... po prostu nie dla mnie:/

Upadły czy Anioł pisze...

Harego...nie czytałam, ale powyższa pozycja mnie kręci :)

Clarissa pisze...

Już od dawna szykuje się do tej serii, ale jakoś nie mogę się za nią zabrać :)

Polaris pisze...

No cóż, głupio bym się czuł, gdybym to czytał xD

Marta pisze...

Lubię książki, w których akcja dzieje się w szkole, ale jednak twoja recenzja skutecznie mnie odstraszyła od tej pozycji :)

Lorien pisze...

@Marta - wybacz, nie chciałam straszyć...

zaczarowana pisze...

A ja chyba jednak zaryzykuje i przeczytam. A może mi się spodoba;)

Patka pisze...

Bardzo miło wspominam tą książkę. Była wciągająca i zabawna. Idealna by się przy niej zrelaksować.

StrawCherry pisze...

Harry'ego uwielbiam, ale ta pozycja jakoś mnie nie przyciąga...

Prześlij komentarz

Poprzez komentarze wchodzę na Wasze blogi i staram się odwdzięczać.
Dziękuję za każdą opinię:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...