środa, marca 06, 2013

93. "Cyrk nocy" - Erin Morgenstern

Hej, na samym początku muszę się do czegoś przyznać. Nienawidzę klaunów i wszelkich cyrkowych postaci. Zawsze odnosiłam wrażenie, jakby zwierzęta były wykorzystywane. Być może jestem ignorantką, ale Cyrku, który pojawia się znikąd jednak ignorować się nie da.

tytuł: Cyrk nocy
tłumaczenie: Patryk Gołębiowski
tytuł oryginału: The Night Circus

Rozgrywająca się w zaczarowanym cyrku u schyłku dziewiętnastego wieku powieść Erin Morgenstern to magiczna, ponadczasowa historia miłosna.

W wędrownym cyrku dzieją się rzeczy niezwykłe, bardziej niezwykłe niż popisy akrobatów i treserów. To cyrk magiczny, w którym do pojedynku stają zakochani, a ich bronią jest wyobraźnia. Londyński reżyser Chandresh Lefèvre postanawia stworzyć cyrk. Nie przypuszcza, że stanie się on areną rozgrywek między znanym prestidigitatorem a "mężczyzną w szarym garniturze", a raczej między ich wychowankami Celią i Markiem. Młodzi, nieświadomi konsekwencji walki, którą mają ze sobą stoczyć, kreują w cyrku wiele niezwykłych, magicznych przestrzeni. To stanowi sens ich zmagań i tło ich miłości. Jednak każda potyczka zbliża ich do końca, kiedy na placu boju może pozostać tylko jedno z nich...
 


amerykańska okładka
Erin Morgenstern wykreowała świat, który swoją aurą bliższą magii niż iluzji skłania czytelnika do zafascynowania owym cyrkiem-niecyrkiem. Cyrk jest tylko miejscem wydarzeń, opakowaniem bombonierki pełnej plastycznych opisów niesamowitych zjawisk. 



Autorka pozwoliła czytelnikowi powoli chłonąć wszechobecną atmosferę tajemnicy. Wszystko dzieje się w zwolnionym tempie. Zasady rządzące cyrkiem nie są jasne przez dłuższy okres czasu. Zazwyczaj wolę wartką akcję z wieloma trudnościami na drodze. Tutaj wszystkie relacje między bohaterami nawiązują się latami. Ich rozgrywka prowadzi od dzieciństwa do około 30 roku życia. 

Całość opisanej historii opiera się na stworzonym klimacie, który intryguje czytelnika. Nie uważam, aby Cyrk Nocy był wybitnym dziełem, jednak ma w sobie część opisywanej magii, której pragnie każdy, który wybiera tę powieść jako swoją lekturę. Morgenstern dodatkowo ulokowała akcję swojej powieści na przełomie XVIII i XIX wieku, co dla nas jest równie odległe jak świat rządzący się magią. Przecież iPady do magii nie pasują. 

Sami bohaterowie mogliby się w dzisiejszych czasach nie odnaleźć. Poza tym właśnie taki dawny cyrk ma klimat. Jednak odchodząc na moment od tego klimatu, o którym piszę w co drugim zdaniu, muszę na chwilę zatrzymać się przy wykrowanych postaciach. Ponieważ jestem trochę rozczarowana schematycznymi charakterami bohaterów, którzy mają złych nauczycieli, a sami są piękni i dobrzy. Trochę to we mnie godzi, jednak przyznaję, że Marcus zdobył moją sympatię pewną zachowawczością. Przypuszczałam, że będzie to jeden z typowych literackich romantyków w melonikach na głowie. Cieszy mnie jego inność. I też wyobrażam sobie tylko jedną osobę, która potencjalnie mogłaby go zagrać w ekranizacji.

japońska okładka
Niestety, jak pomysł na książkę był ciekawy, tak przypuszczam, że Morgenstern nie potrafiła poradzić sobie z samym zakończeniem, które wybucha nie wiadomo skąd, jest chaotyczne i całkowicie różne od poprzednich stron powieści. Na początku nie zorientowałam się, o co chodziło, może jestem za mało inteligentna, albo końcówka jest po prostu naciągana.

Jestem wdzięczna autorce za to, że oszczędziła swoją historię i zatrzymała się na jednym tomie. Uważam, że przeciąganie tego wątku na parę części po prostu zniszczyłoby jakąś wyjątkowość, jaka kryje się w czarno-białych namiotach Le Cirque des Rêves. 

Podsumowując, Cyrk Nocy to książka bazująca przede wszystkim na silnym oddziaływaniu na wyobraźnię czytelnika. Wciąga ze swoim magicznym światem, momentami zbytnio przedłuża bieg akcji, jednak nie rozczarowuje. Końcówka natomiast powoduje, że odbiorca zastanawia się "co ja właśnie przeczytałam?". Szkoda. Uważam, że warto sięgnąć po ten kawałek literatury młodzieżowej. 

Jeśli ktoś jest zainteresowany, to wklejam link do gry powstałej na podstawie książki. Sama nie grałam, ponieważ trzeba stworzyć tam konto, a ja i tak mam już konta na prawie wszystkich portalach społecznościowych. Szastam moim emailem jak popadnie.
KLIK KLIK

Jestem zachwycona twardą okładką tej książki. Pewna osoba pochwaliła się nią na tumblrze.


Pozwolę sobie wstawić link do filmu z yt, gdzie ktoś pięknie stworzył fanowski zwiastun potencjalnego filmu na podstawie książki Morgenstern.
"all the secrets and nobody else to tell"

Moja ocena: 4/5

Miłego czytania i do usłyszenia!

7 komentarze:

Alice pisze...

Bardzo w moim guście, musze koniecznie wejsc w jej posiadanie.

AnnieK pisze...

Mam ją w planach.

MS pisze...

Cieszę się, że natrafiłam na Twojego bloga, wreszcie mogłam sobie pooglądać zdjęcia, obrazki, a nie tylko tekst i tekst. Przyjemnie tu o Ciebie, ot co. :)
A tak bardziej na poważnie - jestem w trakcie czytania ,,Cyrku nocy" i jak na razie nie mam ugruntowanego zdania. Parę rzeczy mi się podoba, parę irytuje, no ale jestem dopiero na bodajże 2 rozdziale, więc jeszcze wszystko może się zmienić i być może też tak wysoko ocenię tę książkę. :)
Byłoby cudownie gdyby powstał film na podstawie ,,Cyrku...". Ta scenografia i efekty. *-*

Madame K. pisze...

Jakoś po tę książkę nie mam ochoty sięgać. Również nie przepadam za cyrkami, a schematyczni bohaterowie po prostu mnie odrzucają. Nie dla mnie.

Polaris pisze...

Na pewno jest to pozycja warta uwagi.

Nathalie pisze...

Bardzo zaciekawiłaś mnie tą recenzją. Chętnie przeczytam książkę "Cyrk nocy". :))

Gosiarella pisze...

Bardzo podoba mi się zarówno treść, jak i oprawa twojej recenzji:) Szerze? Od samego początku nie byłam książką zainteresowana i po raz pierwszy czuję, że może jednak mogłaby przypaść mi do gustu:)

Prześlij komentarz

Poprzez komentarze wchodzę na Wasze blogi i staram się odwdzięczać.
Dziękuję za każdą opinię:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...