środa, marca 20, 2013

99. "Trzy oblicza pożądania" - Megan Hart

Ta książka to istna kosa. Sukcesywnie podcinała mi żyły, jednocześnie uzależniając od siebie.
UWAGA: Cała opinia składa się z mniejszych lub większych spojlerów. Nie zdradzam zakończenia, ale parę istotnych kwestii związanych z bohaterami. 

 tytuł: Trzy oblicza pożądania
autor:
seria/cykl wydawniczy: Mira
wydawnictwo: Harlequin Mira
Nigdy nie zdradziłam męża. Nie miałam też żadnych powodów, by podejrzewać, że on mnie zdradził. A teraz zapraszaliśmy obcą osobę do naszego łóżka. Musiałabym być stuknięta, żeby nie czuć niepokoju.

Pożądanie zwyciężyło nad zdrowym rozsądkiem. Zupełnie jak w przeszłości, gdy moje ciało zignorowało rady umysłu i serca. Dojrzałam, ale nie zmądrzałam.

Stałam pomiędzy, ale jednocześnie ponad nimi, jak dama między dwoma królami. Byli opanowani, choć gotowi zmienić to w każdej chwili, czekali tylko na moją komendę. Nie byli podobni, ale w tej chwili całkowicie nierozróżnialni.

– Chodźcie – powiedziałam cicho, ale obaj mnie usłyszeli. Odwróciłam się na pięcie i ruszyłam do sypialni, nie oglądając się za siebie. (…)

Podniosłam powoli ręce, ujęli moje dłonie i wtedy ich przyciągnęłam. Poczułam na plecach ręce męża obok rąk Alexa. Nie byliśmy już trójkątem o ostrych wierzchołkach, lecz tworzyliśmy krąg. Spleciony z ramion, nóg i złączony wspólnym pragnieniem.

francuska okładka
 Hart stworzyła historię na pozór idealną do krótszej wersji kolumbijskich seriali. Jest piękna, przykładna matka Amerykanka (chociaż nie ma dziecka), która po bułki jeździ Jeepem, bo w Kalifornii jest niezwykle trudne ukształtowanie powierzchni(moja wizja bohaterki, nie wiem, gdzie mieszkają). Jest i przystojny budowlaniec, który w swoim fachu dorabia się milionów + rzeźbi swoje i tak idealne ciało. ALE ALE!

Na tym historia nigdy się nie kończy. Widza trzeba czymś przyciągnąć. Albo pieniędzmi albo władzą albo seksem. I knuciem niecnych planów.

Główna bohaterka, której imienia już nawet nie pamiętam, w głębi serca prowadzi niezwykle traumatyczne życie. Oczywiście czytelnik musi przez nie przebrnąć, babrając się w nudnych wspomnieniach o alkoholizmie. Mało tego, duża część powieści skupia się na relacjach  teściowa - synowa. Teściowa to czyste zło i władza w jednym, perfekcyjna postać do nieskomplikowanych tworów telewizyjnych. Wydzwania, pyta CO SIĘ DZIEJE U JEJ DZIECKA. Żyć nie daje. Może to prowadzić jedynie do ostatecznego starcia, o którym nie mogę zbyt wiele napisać w tej chwili, aby nie obdzierać międzynarodowego bestselleru z aury tajemnicy.

Jednak z aury kipiącego pożądania muszę trochę się pośmiać.
Wyobraźcie sobie, że żyjecie z mężem na tyle, że wiecie jak nazywał się jego ulubiony Teletubiś. I nagle na arenę wkracza wielki przyjaciel ze studiów, o którym nie miałyście większego pojęcia. Brzmi logicznie?

Całość napędza pewna tajemnica, bo jakim cudem owy przyjaciel wkracza do sielanki? W TOPie bohaterów wiąże toksyczna więź. Myślę, że Mąż kocha Przyjaciela, Przyjaciel kocha Męża i Żonę, a Żona to Porażka. Nie tylko pozwala traktować się przedmiotowo, ona tego pragnie i nie potrafi żyć bez elementu, który burzy jej życie. Jej postawa prowadzi do autodestrukcji. Zastanawiam się tylko: po co w takim razie brnęła w małżeństwo, skoro nie zna pewnych podstawowych zasad. Kobieta dojrzała, która chciała mieć wszystko. No istna famme fatale przedmieścia. Takie są najlepsze.

Ta książka jest po prostu niezwykle irytująca. Nie potrafiłam zrozumieć nikogo z owych bohaterów. Skłonna bym była stwierdzić, że brak mi pewnego podejścia psychologicznego, jednak z powodu tego, kim jestem, nie mogę tak napisać. Książka "Trzy oblicza pożądania" opisuje historię trójki rozpieszczonych ludzi. Nie zawsze mieli lekko w życiu, jednak postanowili sobie to odbić. Sęk w tym, że z racji swojego wieku musieli zabrnąć w zbyt poważne, jak na ich móżdżki, relacje.

hiszpańska okładka
SPOJLER
Poza tym pragnę podzielić się małym spostrzeżeniem: który normalny mąż pozwala, aby jego najbliższy przyjaciel wypożyczał sobie jego żonę do seksualnych aktywności, a później owy mąż dziwi się, że kobieta zaczęła odczuwać coś do przyjaciela? Nie trzeba mieć wyższego wykształcenia, aby wiedzieć, że seks często bywa dla kobiet istotny i wytwarza hormon więzi (pewnie dla mężczyzn też, nie są potworami:).

Dodam, że zakończenie jest jak najbardziej chore, denerwujące i czytelnik zaczyna współczuć tym ludziom. Aż chce się zacytować pewien sławny tekst z "Sali samobójców". Autorka tak zręcznie pokierowała bohaterami, że nie mogę się oprzeć kontynuacji i nie wiem, czy byłabym zdolna popełnić drugą część, ale jest to wielce prawdopodobne.

Podsumowując, myślę, że to książka o ludziach, którzy pogubili się w tym swoim dobrobycie. Szukali problemów i je znaleźli. Czy warto to czytać? Zdecydowanie nie, jednak zostało opisanych dużo scen erotycznych, więc jeśli kogoś tylko to interesuje, to myślę, że odnajdzie to, czego szuka. Chociaż szczerze? Nie powala. Już królowa "50 twarzy Greya" bardziej się wysiliła z kreacją Czerwonego Pokoju czy jak mu tam;)

Moje ocena: 1/5

Wiem, że moja recenzja może być grafomańska, ale Hart wysoko postawiła poprzeczkę.
Dla tych, którzy ciągle się wahają: kipiąca pożądaniem okładka. Czy twórcy nie mieli czegoś mniej oczywistego w swoim grafikach?

Hola hola, dla ciekawych: to nie koniec historii. To dopiero pierwsza część cyklu pt "ALEX KENNEDY". Trzeba być kimś, żeby doczekać się serii książek o sobie samym. I pomyśleć, że mamy sagę "Zmierzch", a nie sagę "Edwarda Cullena" - od razu byłoby lepiej wg Hart.

Pewnie się czepiam...

Miłego czytania i do usłyszenia!

13 komentarze:

AnnieK pisze...

Pierwszy raz czytam taką opinię o tej książce.

Upadły czy Anioł pisze...

książka mogę rzec, że mi się podobała :) od tej pozycji zaczęła się moja przygoda z powieściami erotycznymi :P Ja powieść inaczej widziałam...
Piszesz o mężu i pożyczeniu żony, ale on myślał, że to jej fantazja, a jak mąż mocno kocha to spełnia żony zachcianki - poza tym teraz nie ma tabu ani w seksie, związkach - a szkoda mówić "(

Lorien pisze...

@Upadły czy Anioł - no bo ja się czepiam, lubię tabu i konwenanse. jednak cieszę się, że książka Ci się podobała, bo znaczy to, że nie straciłaś przy niej czasu jak ja

Scarlett pisze...

Ja oceniłam tę książkę trochę lepiej. Nie przepadam za konwenansami, a i uważam, że najlepsza literatura burzy te konwenanse, choć nie wydaje mi się, by "Trzy oblicza pożądania" zburzyły niewiadomo, jakie mury, ani by książka była niewiadomo, jaką literaturą.
Ja mogłam zrozumieć główną bohaterkę i głównych bohaterów.
"Podsumowując, myślę, że to książka o ludziach, którzy pogubili się w tym swoim dobrobycie." Zgadzam się w zupełności z tym zdaniem, ale nie poczytuję tego, jako coś złego. Myślę, że to świetny temat na książkę.

versatile pisze...

Fabuła rzeczywiście brzmi nieco nielogicznie. Jednak mimo wszystko już zaopatrzyłam sie w tę książkę, więc głupio byłoby mi jej teraz nie przeczytać :)

Lorien pisze...

@Scarlett - tak, często najbardziej kontrowersyjne powieści stają się moimi ulubionymi. jednak Hart nie napisała czegoś odkrywczego, po prostu nie tego typu studium psychologicznego szukałam w tej książce.

@versatile - czytaj, może się trochę rozbawisz, może dojrzysz w tym sens, którego ja się nie dopatrzyłam.

Sylwuch pisze...

Książkę czytałam i podobała mi się zdecydowanie bardziej niż Tobie. "Trzy oblicza pożądania" uważam za najlepszą powieść z tego gatunku, jaką miałam okazję przeczytać do tej pory. Jednak wiadomo - każdy dojrzy w niej co innego. ;-)

Alice pisze...

Po twojej recenzji raczej nie przeczytam tej ksiazki. Mozna napisac o erotyce w sposób kulturalny.

B-e-a-utiful pisze...

nic nie znałam wcześniej ;)

StrawCherry pisze...

Nie czytała, i nie zamierzam, a po Twojej recenzji to już w ogóle nie ;D

Marciocha pisze...

ło matko bosko, czuję już przesyt tymi pornolami dla kur domowych :/

Lorien pisze...

@Marciocha - hahahahaha,dobre.

Meme pisze...

Kiedyś zastanawiałam się nad kupnem tej pozycji, a po opinii widzę, że nie mam co żałować, iż jej nie kupiłam...

Prześlij komentarz

Poprzez komentarze wchodzę na Wasze blogi i staram się odwdzięczać.
Dziękuję za każdą opinię:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...