wtorek, kwietnia 02, 2013

103. Podsumowanie marca 2013

Przez trzeci i czwarty tydzień marca nie leniuchowałam w ramionach fikcyjnych bohaterów. Dlatego w tym miesiącu książek jest zdecydowanie mniej, ale mam bardzo dobre wytłumaczenie. Mogę być z siebie dumna o tyle, że zajęta jestem przygotowaniami do matury. Tak, w końcu zaczęłam się przygotowywać. Nie oceniajcie mnie to nie będziecie oceniani! :)

A co mi w ręce wpadło?

1. W otchłani - Beth Revis: trochę zmęczyłam się tradycyjnymi dystopiami, dlatego ta historia w kosmosie jak najbardziej trafiła w moje oczekiwania czegoś innego, wciągającego
/RECENZJA WKRÓTCE/
2. Pigułka wolności - Piotr Czerwiński : DROGI BOŻE, naprawdę chciałam dać szansę polskim pisarzom, tym bardziej, że uwielbiam teksty, które znęcają się nad współczesnymi trendami typu gangam harlake style shake 2/5
3. Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet - Stieg Larsson : kocham to, naprawdę warta przeczytania książka. Jak dla mnie, to wcale nie jest przereklamowana. Poluję na kontynuację. 5/5
4. Silna i kobieca jak wzmocnić swój magnetyzm - Rachael Jayne Groover:
/RECENZJA/
5. Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął - Jonas Jonasson: świetna pozycja na rynku. O człowieku, który pomimo swoich 100 lat ciągle jest młody duchem. Pełna optymizmu, zabawnej akcji i przyswajalnej historii w krzywym zwierciadle.
/RECENZJA/
6. Delirium - Lauren Oliver: byłam niezwykle zainteresowana tą pozycją. Lauren Oliver chwilami swoją popularnością biła swego czasu królową salonów - Meyer. Postanowiłam to sprawdzić. Efekt mojego doświadczenia jest dość zadowalający, jednak nie powala na kolana.
/RECENZJA WKRÓTCE/

Hej, planowałam przeczytać tylko Larssona, także trochę zaszalałam!

Nie ukrywajmy, książki są czasochłonne. A na dobry film to jakoś zawsze znajdę czas. HERE WE GO AGAIN:
 Jesteście gotowi na wszystko?
Niech ten post stanie się długi.

B-1033
Krótkometrażówka polskiej produkcji, którą obejrzałam w bloku filmów krótkometrażowych na alekino+. Film trwa zaledwie pięć minut, ale przyprawia o gęsią skórkę. Opowiada o nietypowym eksperymencie, w którym zamyka się kobiety w jednym pomieszczeniu z dzieckiem, które cały czas płacze. Kiedy znikają instynkty i puszczają człowiekowi granice? To smutna historia o tym, jak można doprowadzić ludzi do obłędu. Mnie się animacja średnio podobała, pomimo ciekawego zamysłu.

4/10



"Baczyński"
Niewiele dowiedziałam się o samym Baczyńskim, ale miałam okazję obejrzeć piękny, estetyczny obraz z ciekawym podkładem muzycznym i pięknymi wierszami. Tutaj zdjęcia przede wszystkim grają rolę, aktorzy są zazwyczaj małomówni, co potęguje wrażenie. Niezbyt długi, jednak ciekawy. Brakowało mi w tym wszystkim odkrycia jakiejś tajemnicy o poecie.

7/10




"Bękarty wojny"
Film o nietypowej rozprawie z nazistami, z którego raczej niewiele dowiemy się o II wojnie światowej. Co nie zmienia faktu, że Tarantino stworzył już swoją markę. Zaskakujące sceny, nietypowe rozrachunki i po prostu scenariusz i reżyseria, która nie pozwala odwrócić oczu od ekranu.

8/10




"Opowieści z chłodni"
Genialna etiuda urodzona w Polsce. Dziwni bohaterowie, trochę niepasujący do społeczeństwa hipermarketów, którzy w dodatku pracują w jednym z nich. Pragną wygrać program "Najnieszczęśliwszy człowiek". Pomimo całej smutnej otoczki, to świetna komedia, która nie naciąga. Jest dziwna, polecam dziwnym ludziom. Mnie się bardzo podobało. I nawet nie było seksu. Dlatego nie daję 10/10

8/10





"Debiutanci"
Moja ocena "Debiutantów" jest spowodowana pewnym roztargnieniem w trakcie seansu, przez co zapewne nie dojrzałam walorów produkcji psychologicznej, która ma większe przesłanie o tym, że na miłość nigdy nie jest za późno, chociaż ma różne odmiany. To się nie dla mnie nie sprawdziło, dlatego film pomimo kilku dobrych, naprawdę ciekawych scen, jest dla mnie średni.

5/10




"Epoka lodowcowa 3"
Ile można biegać za orzeszkiem i przegrywać? Po prostu ta część nie przypadła mi do gustu i w międzyczasie zrobiłam pranie i urodziłam dzieci. Szkoda, bo czasami chciałabym obejrzeć dobrą bajkę dla dzieci, bez całego brudu filmów  +16.

3/10




"Erin Brockovich"
Bardzo wciągająca historia kobiety, która postanowiła działać. Okazuje się, że nie trzeba być prezydentem, żeby zmieniać świat i tworzyć historię. Piszę teraz trochę nad wyraz, ale fascynują mnie takie postacie jak Erin. Silne i zdeterminowane. Które nie potrafią zachować się przy stole, ale wiedzą jak walczyć o swoje. I robią to z wielkim wdziękiem, chociaż gra nie zawsze jest czysta.

8/10






"Anna Karenina"
Uwielbiam filmy Joe'a Wrighta. Nawet nie za treść merytoryczną, w jego kreacjach zdjęcia zdają się być najważniejsze. Choreografia i sceneria ukazują burzliwe uczucia bohaterów. Dla mnie motyw z umiejscowieniem akcji w teatrze jest jak najbardziej pozytywny, bo wnosi coś ciekawego do tego poziomu estetyki. Historię oglądałam na trzy razy, historia nie zapierała mi tchu w sercu. Jednak całość miło się oglądało, Wroński jest przystojny a Anna piękna. Mimo bolesnej mimiki Keiry, jakoś nie odczułam targających nią namiętności. Takie są uroki oglądania filmu na kilka razy. 
7/10




"Moonrise kingdom. Kochankowie z księżyca"
Ciągle nie mogę przeżyć Edwarta Nortona jako harcerza. Film "Fight club" całkowicie zdeterminował moje postrzeganie tego aktora, który najwidoczniej lubi wyzwania. To historia znajomości dwójki młodych nastolatków, którzy postanawiają razem uciec. Młodzi aktorzy tworzą idealnych bohaterów, mówią idealne dialogi w idealnych sceneriach. Całość jest ultrawrażliwa, nakręcona pastelowym filtrem  z latami 60. w tle. Produkcja, przy której można się zrelaksować. No i Bruce Willis w końcu nikogo nie ratuje. Chociaż w sumie... nie, jednak ratuje. Hajs się zgadza.
8/10



"Upalne brazylijskie lato"
To film z czasów, kiedy jeszcze miałam HBO i nagrywałam wszystko po kolei. Tym bardziej, że na filmwebie średnia ocen oscyluje pomiędzy 7 i 8. To nie mogą być żarty. Jednak sama nie poczułam zbytnio tego klimatu. Ot, rodzinna historia o miłości, zdradzie i upalnym lecie. 

3/10




"Moja łódź podwodna"
Główny motorem tej produkcji jest główny bohater. Osobliwy, szczery i zdecydowanie intrygujący. Jego punkt widzenia bywa zabawny i ciekawy, całość doprawiona jest właśnie tą odmienną perspektywą i świetnymi dialogami. Momentami film nużył, jak to często psychologiczne seanse mają do siebie, ale uważam, że warto było go obejrzeć. Świetne kadry, sceny i nie czuję, żebym zmarnowała przy Olivierze swój czas.

7/10


"Po uszy"
Film krótkometrażowy, który ukazuje nietypowe małżeństwo, między małżonkami wytworzyło się przeciwne przyciąganie. I tak żyją w różnych grawitacjach. Kto pamięta film "Odwróceni zakochani", ten zdecydowanie przypomni sobie, jak może być to uciążliwe. Miło się oglądało tę animację, chociaż niczym mnie nie zaskoczyła. Nie wzruszyła tak jak "Pierwszy lot", który odpaliłam sobie jako następny.

5/10

"Poważny człowiek"
Liczyłam na inteligentną komedię, jednak przeliczyłam się. Film ukazuje parę absurdów życia z perspektywy amerykańskiego Żyda, którego zaczyna walić się życie. Poważny człowiek stara się być poważnym i ratować, co się da. Filmu raczej nie da się uratować, ale zapewne wielu by się spodobał bardziej niż mnie.

4/10


"Złodziej"
Świetny film amerykańskiej produkcji, który ma zaledwie 25 minut, a treść godną pasjonującej książki. Historia opowiada o zemście małego chłopca, którego w dzieciństwie oszukał pewien zamachowiec. I do tego złodziej. Samochodu i wielu istnień. Dodam, że tym złodziejem jestem Saddam Hussajn.

8/10


"Van Helsing"
Czy się nie mylę, że film powstał na podstawie mangi? Coś takiego podobnego czytałam z 2 lata temu i jakoś jestem zbyt dużym leniem, żeby googlować swoje domysły. Film dobrze wykonany, trochę mnie nużyła akcja i oczywisty romans. Dobry klimat, ale zabrakło mi w tym filmie czegoś, co by mnie zaintrygowało. Jednak świadomie wybrałam wampiryczny seans.

4/10

"Wiecznie żywy"
Byłam święcie przekonana, że to historia to nie "zombie wersja Zmierzchu". Jednak trzeba było słuchać recenzentów. Dla mnie to bardziej forma wyśmiania wszelkich romansów dla nastolatek, gdzie latają anioły i leje się krew z tętnic zakochanych bohaterek. Co nie zmienia faktu, że trochę przesadzono. Ale ale ale: świetny soundtrack, pasował do scen. Do tego parę zabawnych przemyśleń bezmózgiego zombie.

6/10



"Po zachodzie słońca"
Znalazłam ten film na nagrywarce telewizyjnej i byłam przekonana, że to będzie jakiś romans z tropikami w tle. Tropiki i owszem, ale do tego trochę akcji, policji i nielegalnych przekrętów. Średnio zabawne, jednak może być jakąś tam rozrywką dla znudzonych.


5/10

11 komentarze:

Kruszynka pisze...

,,Bękartów wojny" jestem ciekawa, ja wolę książki ;) Wynik i tak dobry, jak na maturzystkę, powodzenia na egz !

Mała Mi pisze...

"Bękarty wojny" to świetny film :-) "Anna Karenina" również była niezwykła, chociaż wiele słów krytyki przeczytałam na temat tej ekranizacji..
Powodzenia z nauką i na majowych egzaminach!

Paula pisze...

Mam ochotę obejrzeć "Annę Kareninę", ale najpierw książka :)

MS pisze...

,,Bękarty wojny" to nietypowy film, do dziś nie wiem czy mi się w końcu podobał czy nie. :)
A ,,Epoka lodowcowa 3" nie była nawet taka zła, ale muszę przyznać, że ten wiecznie uciekający orzech też mnie trochę denerwował.

Carvel pisze...

Czekam na recenzje "Delirium" i "W otchłani" :)

StrawCherry pisze...

Książki jak najbardziej ciekawe, za "Delirium" mam ochotę sama się zabrać, tylko jeszcze nie wiem kiedy. "Annę Kareninę" mam w planach, na "Baczyńskiego ciągają nas ze szkoły i miło wiedzieć, że zapowiada się całkiem niezły film. "Epoka lodowcowa" według mnie się wypaliła. Serio, bardzo lubię pierwszą część, ale kolejne w ogóle mnie nie bawią ;/

Taki jest świat pisze...

Ciekawe podsumowanie :)

Polaris pisze...

No to wynik i tak świetny, zwłaszcza jeśli zawiera taką cegłę jak Larsson ;D
Z filmów oglądałem tylko EL3 i Po zachodzie słońca - w tym drugim bardzo spodobał mi się klimacik.

Alice pisze...

Rewelacyjne wyniki :)

Ffer pisze...

O, widzę ciekawe pozycje! :) Chętnie poznałabym "Stulatka.." i "Delirium". Na "Baczyńskiego" miałam iść, jednak zrezygnowałam z tego na rzecz sprawdzania dyktand gimnazjalistów (o.0), bo jakoś mnie nie ciągnęło :D
"Epokę lodowcową 3" i "Erin Brockovich" oglądałam; według mnie ta animacja to najsłabsza część z serii, za to drugi film wspominam bardzo miło :)

Milka pisze...

Świetny wynik ; )

Prześlij komentarz

Poprzez komentarze wchodzę na Wasze blogi i staram się odwdzięczać.
Dziękuję za każdą opinię:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...