sobota, czerwca 29, 2013

115. Biblioteka ludzkiej wyobraźni Jay'a Walkera

 Zapraszam Was dzisiaj do poznania pewnej specyficznej biblioteki, o której szybko nie zapomnę.
Otóż Jay Walker posiada tzw. "Bibliotekę Ludzkiej Wyobraźni Jay'a Walkera". Znajduje się w jego domu w Cennecticut. Posiada prywatne zbiory liczące ponad 50 tysięcy woluminów. Wiele z nich mogłoby się znaleźć w muzeum, ponieważ są to cenione artefakty. No i nie każdy posiada w domu Sputnik. Do tego żyrandol pochodzi od samego Jamesa Bonda. Na bogato.

Wspomniałam, że niektóre książki są ozdobione rubinami? Jestem na tyle dziwna, że wolę rubiny i szmaragdy od diamentów. Kto bogatemu zabroni. I tak nie mam żadnego z nich :)


 Budynek został skonstruowany wielopoziomowo. Ma przypominać labirynt zainspirowany sztuką artysty M. C. Eschera. Dużo elementów zostało specjalnie podświetlonych, aby uzyskać spektakularny efekt.
Walker nazywa siebie "kreatorem" biblioteki. Brał udział w konferencji TED, która miała miejsce w Kalifornii.
Biblioteka doczekała się swojego krótkiego filmu dokumentalnego nakręconego przez Davida Hoffmana. Miejsce zostało określone jako "najbardziej niesamowita biblioteka świata" przez magazyn Wired.


Biblioteka nie jest otwarta do zwiedzania.
Szkoda?
Miłego czytania i do usłyszenia!

niedziela, czerwca 23, 2013

114. Lauren Oliver - Pandemonium


Będziemy śnić o jutrzence koloru krwi

Opis książki

Lena żyje w świecie, w którym [miłość] uznano za niebezpieczną chorobę, a ludzie poddawani są zabiegowi, po którym już nigdy nie będą mogli kochać. Tuż przed operacją dziewczyna zakochuje się w Aleksie. Ich wspólna ucieczka kończy się tragicznie... Wśród dymu i płomieni Lena widzi twarz ukochanego po raz ostatni.
Zrozpaczona przystępuje do ruchu oporu, by walczyć o wolność i [miłość]. Na jej drodze staje tajemniczy Julian.
Czy można pokochać największego wroga?

Jedna z 5 najlepszych książek według „The New York Times”
Kolejna powieść autorki obsypanego nagrodami „Delirium”

„Zaskakujące zwroty akcji sprawiają, że powieść czyta się w mgnieniu oka, a zakończenie jest tak niesamowite, że czytelnik pozostaje w totalnym osłupieniu”.
„The Horn Book”
lubimyczytac.pl

cr: tumblr
Muszę przyznać, że w książce jest dużo akcji. Pierwsza połowa przypominała mi Metro 2033 (czeka na półce na swoją chwilę, ale 600 stron nadal mnie przerasta:). Została bardzo klimatycznie napisana. Gdyby nie fakt, że autorka stworzyła dość idiotyczne okazje dla bohaterów, to siedziałabym pochłonięta powieścią z wypiekami na twarzy.

Nie wiem, czy świadczy to o moim geniuszu (haha), czy o geniuszu autorki, ale wiele rozwinięć akcji w książce bez problemu mogłam zgadnąć. Po prostu, w trakcie czytania Pandemonium, przychodzi taka myśl : gdyby teraz X zrobiło Y to fajnie by się okazało, że Z jest W. I faktycznie często tak właśnie poprowadzono różne wątki. Chociaż Lauren Oliver udało się mnie kilka razy zaskoczyć.


amerykańska okładka, cr:tumblr
Jak bardzo kochałam Alexa w pierwszej części, tak bohaterowie z kontynuacji średnio przypadli mi do gustu. Nie mogłam przestać wyobrażać sobie Juliana jako nadmuchanego chłopca z wymuskanymi włosami, który dopiero stawia pierwsze kroki w życiu. Być może tak było, jednak dla mnie wystarczyło to, aby nie mógł dorównać zaradnemu i biegnącemu pod prąd Alexowi.



Powieść została podzielona na "WTEDY" i "TERAZ", co nie pozwalało czytelnikowi odpocząć od książki, ale mnie osobiście dość irytowało. W "Pandemonium" chciałam skupić się na jednej historii i w rezultacie zaginanie czasoprzestrzeni na kolejnych stronach trochę mnie załamywało. Przez to raz na jakiś czas porzucałam historię i wchodziłam na jakieś mądrościodajne portale typu 9gag.com

Właśnie na tego typu zakończenie w stylu telenoweli "Dzikie serce" czekałam. I za to moja ocena książki rośnie, bo końcówka dostarczyła mi tych kolumbijskich emocji, przez które nie mogę się doczekać kontynuacji historii z Leną w roli głównej.

Dodam mało istotny fakt, że okładka jest bardzo atrakcyjna. Pomimo tego, że zazwyczaj mam
dość profilowych zdjęć dziewczyn na okładkach, tak tutaj kolorystycznie wszystko zostało ładnie zestawione. No i bajer z wytłoczonymi napisami przykuł nie tylko moją uwagę.

cr: tumblr
Podsumowując, "Pandemonium" to dobra kontynuacja, w której fabuła skupia się przede wszystkim na czynnej walce/akcji. Momentami przypomina "W pierścieniu ognia" Collins. Kończy się w emocjonującym momencie.

Polecam fanom pierwszej części "Delirium", osobom zafascynowanym antyutopijnymi światami i twórczością Suzanne Collins. 

Moja ocena: 4/5
Gdyby nie ta przewidywalność i trochę tandetny wątek romansowy...

 Can't you see that when we bleed, we bleed the same?
I can't get it right. Since I met you. 

Miłego czytania i do usłyszenia!


Moment, moment! Muszę zacytować pewien fragment, który zwalił mnie z nóg:

Nagle wszystkie powstrzymujące mnie więzy puszczają. Biały żar wybucha w mojej piersi i uwalnia moje usta (...)
 Teraz mogę zostawić Was z owym białym żarem, zanim i we mnie coś wybuchnie. 

piątek, czerwca 21, 2013

113. Czytam zanim obejrzę: The Spectacular Now

plakat
Hej, chciałabym dzisiaj zaprosić Was do słodkiej, romantyczno-wakacyjnej historii, która być może nie będzie przyprawiała o mdłości.


Właśnie wyszedł pierwszy plakat filmu "The Spectacular Now". Do tego na youtube został umieszczony zwiastun tego przedsięwzięcia.
Dodam, że produkcja jest ekranizacją powieści Tima Tharpa pod tym samym tytułem. To książka, która ukazuje młodzieńczy brak pewności siebie, dezorientację procesem dorastania. Do filmu zatrudniono młodych aktorów (Shailene grała w "Tajemnicy Amy" - osobiście nie jestem fanką tego serialu o ciąży licealistki).
Scenariusz został stworzony przez twórców (500) DNI MIŁOŚCI: Scotta Neustadtera i Michaela H. Webera. Reżyserią zajął się James Ponsoldt (SMASHED), a za produkcję odpowiedzialni są Tom Mcnulty, Shawn Levy, Andrew Lauren i Michelle Krumm.

Trochę więcej o samej książce?

Powieść doszła do finału National Book Award. Ekranizacja została pokazana na festiwalu Sundance w 2013 roku.

SUTTER KEELY jest chłopakiem, którego z pewnością chciałbyś zaprosić na swoją imprezę. To istna dusza towarzystwa. Okej, może nie jest bystrzakiem. Nie ma planów na studia i prawdopodobnie skończy w pracy, gdzie będzie składał cudze pranie. Ale w mieście jest wiele dziewczyn i z pomocą Deada Martina jego życie jest w tym momencie idealne. 


Do dnia, kiedy budzi się rano na cudzym trawniku. Wtedy spotyka Aimee, która jest nieporadną outsiderką. Nie chodzi na imprezy i Sutterman poczuwa się do tego, aby pokazać jej wyborne życie. A potem planuje zostawić ją w spokoju. Jednak Aimee okazuje się być inną od pozostałych dziewczyn i chłopak traci głowę. Po raz pierwszy w życiu, Sutter ma możliwość zmienić czyjeś życie na lepsze - albo je całkowicie zrujnować.
opis przetłumaczony z goodreads

Zwiastun:


Myślę, że historia jest dość znana i można by powiedzieć, że schematyczna, gdyby nie fakt, że chociażby po obejrzeniu zwiastuna, odnoszę wrażenie genialnej naturalności na ekranie. Może to za sprawą braku charakteryzacji (rzadko się zdarza, aby damskie postaci nie miały na sobie widocznego grama makijażu, oprócz pudru rzecz jasna), a może po prostu historia została stworzona bez High School Musicalowej pompy, która od razu razi po oczach swoją sztucznością.

                           Uwielbiam aktorstwo w tym filmie. I skoczne kroki Troya:)

Miłego czytania i do usłyszenia!

wtorek, czerwca 18, 2013

112. Bloglovin, here we come

Hej, miałam zamiar stworzyć post "Książka vs Ekranizacja", ale wchodząc dzisiaj w internety otrzymałam cynk, że już niedługo (za 2 tygodnie) blogerzy zostaną ogołoceni z Czytnika Google.

Nie jestem pewna, czy to oznacza, że Google odbierze mi moich obserwatorów, ale lepiej dla nich, żeby tego nie robili. Just sayin'

Jednak od jakiegoś czasu siedzę na bloglovin, ponieważ spodobała mi się kolorystyka (tak bardzo blondynka) i cały serwis sprawia wrażenie dobrze prosperującego magazynu dobrych blogów, które lubię subskrybować. Nie mnie oceniać, średnio radzę sobie w Wordpadzie, ale uważam, że dość pomysłowo stworzono ten czytnik, gdzie mogę przeglądać Wasze posty.

Dlatego w następnych dniach będę starała się sukcesywnie dodawać kolejne adresy do swojej listy (aktualnie mam ustawienia na prywatne śledzenie) i z tego miejsca prosiłabym o kliknięcie gdzieś tam na mój adres. Obok jest obrazek lekko roznegliżowanej dziewczyny z krzyżykiem na swej jędrnej piersi. Dziękuję wszystkim tym, którzy już to zrobili (nie ma wstydu we wsi, jest tam z 20 osób :).

Jeśli ktoś nie ma bloga, to można podać swój adres e-mail. A łatwym sposobem na import adresów z Google jest kliknięcie w ten link: klik klik

+ Jeśli ktoś ma bloglovin i chciałby, abym go obserwowała, to napiszcie w komentarzu pod tym postem. Chociaż prawdopodobnie sama dam radę dotrzeć do tych blogów, które mnie interesują.


PS Niedługo napiszę o Wiadomościach Książkoholika i tym moim nieszczęsnym notatniku.
A już kończę czytać "Pandemonium", to i nawet coś ambitniejszego stworzę.

Miłego czytania i do usłyszenia!

czwartek, czerwca 06, 2013

111. Wiadomości Książkoholika #16 (wersja beta)

random gif z fap folderu ^ ^
Hej, dzisiaj chciałabym przeprowadzić test tego, jak to uprościć życie tym, którzy nie lubią czytać moich długich postów. Dlatego naćpałam się, usiadłam i zagadałam do swojej czarnej skrzynki.
Uwaga, nie ma intro, NIE MA DZIKICH WĘŻÓW.

+ To krótka wersja, normalnie bym dowaliła więcej książek, nowości i platynowych kebabów.

Gotowi usłyszeć mój mocno średnio ponętny głos?
Prośba do tych 5 osób, co obejrzą pierwsze minuty filmu:
1. Robić takie coś dalej?
2. Ulepszyć w jakiś sposób, czy notatnik to już szczyt technologii, na jaką mnie stać?
3. Pisać scenariusze?
4. Intro?

Miłego czytania i do usłyszenia!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...