środa, lipca 10, 2013

117. Podsumowanie czerwca 2013

Nie ma jak wymuszać od nieznajomych życzenia urodzinowe:) Dziękuję za wszystkie!


Hej wszystkim, myślałam, że dam radę doczytać coś jeszcze, żeby zdążyć umieścić to w podsumowaniu. No i udało się! W końcu fotoksiążki nie są trudne do czytania:)
Jeśli myślicie, że powstrzyma mnie fakt, że jest 10 lipca, a ja robię podsumowanie czerwca, to się grubo mylicie.


Jestem ambitnym leniem, ale lista prezentuje się następująco:

1. Wizja fotografa. Jak czytać i rozumieć wspaniałe zdjęcia - Michael Freeman:
Przepięknie wydana książka o fotografii, w której autor postarał się zebrać wg jego opinii najciekawsze zdjęcia. Fotografie są dokładnie wyselekcjonowane, całość skomponowana w ciekawą książkę, z której dowiadujemy się o różnych typach fotografii czy jak powstały poszczególne kadry. Chociaż nie wiem, czy dowiedziałam się, jak powinnam czytać i rozumieć zdjęcia, to bardziej subiektywny przewodnik po różnych dziełach. 4/5 
2.  Niemiecki dla całkiem zielonych - PONS
Tę książkę nie tylko przeczytałam, ale także przerobiłam w całości. Tzn. nauczyłam się niemieckiego w stopniu mniej niż komunikatywnym, ponieważ gdzieś pod koniec kursu dopiero zaczynała się nauka liczenia, podawania godziny itp. Niemniej właśnie trafiła do mnie idealnie, ponieważ jeśli chodzi o język niemiecki to jestem bardziej niż zielona. 4/5 
3. Czekając na światło - David Noton
David Noton to profesjonalny fotograf, który ma w swoim dorobku wiele wspaniałych zdjęć. Jednak jego książka, w której przedstawia bardzo ważny aspekt fotografii - światło, wydaje się być bardziej rozbudowanym portfolio z opisami fotograficznych wypraw, niż poradnikiem, który uwzględni ważne wskazówki dla mniej profesjonalnych hobbystów. Szkoda, niemniej zdjęcia zapierają dech w piersi. 2,5/5 
4.Tutaj/Here - Wisława Szymborska
Tomik poezji Szymborskiej dostałam na zakończenie swojej edukacji (bardzo smutne zakończenie, chociaż nie jestem jedną z tych osób, które roztkliwiają się, bo nie będą już widzieć swojej wychowawczyni). Nie wiem, kto wymyślił, aby ta książka była właśnie dla mnie. Być może była to jedyna, która została z darów dla powodzian, ale nie zmienia to faktu, że jest wspaniała. Bardzo podoba mi się tłumaczenie wierszy na angielski (czyż nie wszystko brzmi lepiej po angielsku?).Niektóre utwory zapadły mi w pamięci, niektóre wydają mi się wstawione do tego tomu na siłę ("Pomysł"). Jednak wszystkie razem tworzą jakąś nierozerwalną całość, którą jest sposób postrzegania świata przez poetkę. Co więcej, pomimo opisywanych absurdów, ironii i wszelkich niemiłych elementów, owa całość sprawia wrażenie pogodnej. Być może właśnie taka była sama autorka. 
5/5 
 5. Pandemonium - Lauren Oliver
Trzyma poziom pierwszej części, ale nie było mojego ukochanego badassa. Na minus :) /RECENZJA/ 


Filmy:

Aktualnie nie jestem zbytnio filmową osobą, ale coś zawsze się załapie na tę listę.
1. Auta
  Animacja opowiada historię snobistycznego auta, który z biegiem czasu odnajduje swoje miejsce na Ziemi, przyjaciół i nawet laskę, która też jest samochodem.
Najwidoczniej musiało być ze mną bardzo źle, ale świetnie się bawiłam przy tym filmie. Wyważony humor, ale taki, który spodoba się ludziom, którzy mają już zęby mądrości i półkola na głowie.


8/10 (haha, poważnie!)






2. Panaceum
Szczerze myślałam, że będzie trochę lepszy. Miałam co do niego wyższe wymagania. No i Tatum niezbyt długo pojawiał się na ekranie. Pierwsza połowa nuży, ale akcja w tym filmie rozkręca się powoli. Najlepsze zakończenie, świetny pomysł twórców.


7/10









3. Wesele w Sorrento
Na tym filmie byłam w kinie na Nocy Kina. Broniłam się przed oglądaniem tego filmu nogami i rękoma, ale podstępnie zostałam zmuszona, aby go obejrzeć. Poza tym, tylko to leciało o tej 2 w nocy. Nie wiem, jak to się stało, ale obejrzałam całość bez przysypiania i wstrzykiwania sobie niemoralnych ilości kofeiny w żyły. Film był nie tyle komedią romantyczną, co filmem, który ukazywał bardzo sympatyczną kobietę, która przezwycięża swoje problemy. Do tego zaskoczeniem był dla mnie narzeczony jej córki. Późno się zorientowałam, co z nim nie tak :) Niezły film, już nie będę się broniła przed takimi klimatami!

6/10 




4Django
 Prawdziwa perełka Nocy Kina. Zaczynam myśleć, że Leonardo DiCaprio staje się drogowskazem dobrych filmów. Django na pewno jest bardzo dobrym filmem. Świetne teksty, oczywiście Tarantino zagrał urywek (w linku świetna scena), całe szczęście, że tym razem nie był gwałcicielem. Polecam, chociaż pewnie już setki osób to polecały.

8/10



Plus: miałam swoją pierwszą próbę nagrania filmu na bloga ze swoją twarzą (jak jest 30 st. to nie chce mi się tapetować twarzy). Średnio mi to poszło :)

video

Mam nadzieję, że czytacie świetne letnie lektury. Zostawiam Was z moim pączkiem i stopą w dzikim japonku.

Miłego czytania i do usłyszenia!

11 komentarze:

Madelaine. pisze...

OMNOMNOMNOMPĄCZEK

Lorien pisze...

@Madelaine. - takie pączki tylko w Gryfinie!

Flora pisze...

Ładne wyniki, życzę jeszcze lepszych w kolejnych miesiącach :-)

Perry pisze...

Och, zazdroszczę tego tomiku Tutaj/Here!
Myślałam, że coś powiesz w tym filmiku, a tu tylko buźka!...

Paulina Kwiatkowska pisze...

Pączuszek pyszny, w sam raz się nada do lektury tych cudowności ;)

MS pisze...

Nie dziwię się wysokiej ocenie ,,Aut", bo to jedna z lepszych bajek. Podobno dwójka była o wiele gorsza.
Zamierzam obejrzeć ,,Wesele w Sorrento", bo podobno całkiem przyjemny film. :)

Mała Mi pisze...

Ten niemiecki zdecydowanie by mi się przydał.. :D

Paula pisze...

Super, ja chciałabym obejrzeć Panaceum :)

Marta Kornelia pisze...

Ciekawe filmy, zupełnie różne, ale to dobrze. Pączek wygląda przepysznie. Pozdrawiam!

StrawCherry pisze...

Zazdroszczę tomiku Szymborskiej - mnie na koniec roku trafił się Norwid ;)

Agnes Recenzentka pisze...

ZOSTAŁAŚ NOMINOWANA DO "VERSATILE BLOGGER"!
Szczegóły na moim blogu :)
http://recenzentki-ksiazkowe.blogspot.com/2013/07/pierwsze-nominacje.html

Prześlij komentarz

Poprzez komentarze wchodzę na Wasze blogi i staram się odwdzięczać.
Dziękuję za każdą opinię:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...