sobota, sierpnia 17, 2013

123. GONE. Głód - Michael Grant

Seria o młodocianych uwięzionych Granta to młodzieżowa wersja "Pod kopułą" Stephena Kinga. I można by się ścierać, co jest lepsze, ale jeśli książka Kinga jest tak słaba jak serial na podstawie powieści, to "GONE" zdecydowanie wygrywa. Chociaż słyszałam, że tomisko króla horrorów jest ciekawe. Prawdopodobnie mamy do czynienia z klasycznym przykładem "książka lepsza od ekranizacji".

tytuł: Faza druga: Głód
autor:
tłumaczenie: Jacek Drewnowski
tytuł oryginału: Hunger. A Gone novel
seria/cykl wydawniczy: GONE: Zniknęli tom 2 
Po trzech miesiącach sytuacja w ETAPIE wygląda jeszcze gorzej niż na początku. Resztki radości z powodu zniknięcia dorosłych rozwiały się jak dym – absolutna wolność przemieniła się w absolutny koszmar. Wśród zdesperowanych dzieciaków narasta agresja. Silni i słabi. Obdarzeni mocą i ci, którzy pozostali „normalni” – dwa zwalczające się obozy. Dostępny dla wszystkich alkohol nakręca spiralę gniewu i strachu. Kończy się żywność, nawet McDonald's nie ma już zapasów… Nadchodzi pora GŁODU.

Wracając jednak do drugiej części serii Michaela Granta... Przyznaję, że pierwszą książkę czytałam ok. 3 lata temu, także całkowicie poległam na kojarzeniu kto jest kim. Na całe szczęście, autor powieści skonstruował taką narrację, która bez problemu wprowadza czytelnika w poprzednio przedstawiony świat. Niektóre wydarzenia są w skrócie opisane, aby przypomnieć znaczenie niektórych wątków. Moja pamięć jest za to wdzięczna.

hiszpańska okładka
Akcja w "Głodzie" nabiera dramatyzmu. Jak sam podtytuł wskazuje, w Perdido Beach zaczęło brakować podstawowych środków do przeżycia, takich jak chociażby jedzenie. Gdyby był to jedyny wątek, książka uplasowałaby się na mojej subiektywnej liście jako "średnia". Jednak autor wykazuje się coraz bardziej wymyślnymi pomysłami na urozmaicenie wartkiej akcji. Całość robi się coraz mniej prawdopodobna (tak, wiem, że sama kopuła jest dość mało prawdopodobna, ale tutaj dzieją się jeszcze dziwniejsze rzeczy:), a coraz więcej dodatkowych aspektów, na które czytelnik musi zwrócić uwagę.

Co chwila zmienia się miejsce akcji. Całość przypomina gotowy scenariusz na sceny do serialu, przeskakujemy z jednego miejsca wydarzeń do kolejnego punktu. To wszystko nie pozwala, aby akcja zmętniała na kolejnych stronach tej dość pokaźnej książki.

szwedzka okładka
Aby nie zniechęcić odbiorców, Grant wykreował wielu bohaterów. Co we mnie ugodziło, to takie z góry narzucone ocenianie postaci. Lubię, kiedy ludzie w książkach mają w sobie całą paletę emocji i cech. Niestety tutaj niektórzy byli znacząco gloryfikowani przez narratora, drugi obóz to typowi źli bohaterowie, z którymi trzeba walczyć. Szkoda, chociaż czasami niektórzy okazywali się być słabymi ludźmi, co nadało im większej wiarygodności.

Końcówka GONE nie jest niestety zaskakująca, liczyłam na większe zaskoczenie, które wręcz zmuszałoby mnie do sięgnięcia po kolejną część. Teraz obawiam się, że miną kolejne lata, zanim do tego dojdzie:)

Podsumowując, to świetna pozycja dla trochę młodszych fanów Kinga i tych, którzy nie cierpią na klaustrofobię. Niestety życie pod magiczną kopułą może być dość uciążliwe. Ta część zostawia dużo niedokończonych wątków i fantastycznych stworów do zabicia w kontynuacji.

Moja ocena: 4/5

Co więcej...
POWSTANIE SERIAL GONE!


Ktoś będzie ze mną oglądał?

Miłego czytania i do usłyszenia!

17 komentarze:

Zienka P. pisze...

A ja uwielbiam całą serię. Może jednak przekonałabyś się do kolejnych części? Czym dalej, tym lepiej ;)

Pozdrawiam ^^

Nessie pisze...

Powstanie serial Gone! O rany! Pewnie, że będę oglądać :) Co do książek to jak na razie mam za sobą dopiero pierwszą część, ale już nie mogę się doczekać kiedy przeczytam kolejne :)

AnnieK pisze...

Jakoś w ogóle nie mam ochoty na tę serię.

kasjeusz pisze...

O, będzie serial? Kiedy? Może to w końcu zmobilizuje mnie do lektury tych powszechnie chwalonych książek. ;)

Agnes Recenzentka pisze...

Szczerze mówiąc po przeczytaniu pierwszej części totalnie sobie odpuściłam. Kompletnie mi nie przypadła do gustu.
P.S. Widzę, że czytasz "Zbuntowaną". Nie mogę się doczekać recenzji :)

Alice booksloovers pisze...

Jakoś nie mogę się przekonać od tej seri.

Iadala pisze...

Na razie nie czytałam tej serii, ale się za nią zabiorę kiedyś ;)
NA razie jestem na haju i czytam całą serię fenomenalnych "Numerów" Rachel Ward :)
Zapraszam do siebie na recenzje :)
http://zaczytana-iadala.blogspot.com/

Lorien pisze...

@ladala - Numery są bardzo dobre, chociaż w kontynuacjach już się trochę Ward psuje w mojej ocenie. Niemniej dzięki za linka, odwiedzę Twojego bloga. Pozdrawiam!

Marta Kornelia pisze...

SERIAL?? SERIO?! To teraz muszę skończyć czytać tę serię! Koniecznie.Pozdrawiam :)

SugarPlumFairy pisze...

Kupiłam pierwszą część jakieś 6 lat temu i do tej pory nie przeczytałam, Dżizas xd Serial na pewno obejrzę. I książkę też przeczytam, jak mi się zwolni kolejka (czyli nie w tym tysiącleciu).
A ja tam lubię serial "Pod kopułą", chociaż Brit Robertson to dla mnie tortura. Nie wiem czemu ludzie wciąż ją zatrudniają, to partaczka dobrych seriali i scen.
Ach, no i odhaczyłam sobie, że muszę kiedyś samą książkę przeczytać :)

Lorien pisze...

@SugarPlumFairy - POLAĆ JEJ!!!! TA DZIEWCZYNA TO ZMORA.

Martyna pisze...

Chcę przeczytać tą serię, ale mówiąc szczerze nie mam jakoś po lotu do niej. Ciekawe jaki będzie serial.

Zapraszam Cię do zabawy.

http://ksiazkamojprzyjaciel.blogspot.com/2013/08/the-versatile-blogger.html

StrawCherry pisze...

Uwielbiam całą serię, jest niesamowicie oryginalna i pomysłowa. Właśnie skończyłam ostatnią część i dopiero się otrząsam ;) Swoją drogą, patrząc z perspektywy całej historii, nie wydaje mi się, żeby postacie były z góry ocenione. Zawsze widziałam je jako wielowymiarowe.

Polaris pisze...

A ja właśnie zacząłem czytać tom trzeci. Po prawie półrocznej przerwie i prawie zupełnie zapomniałem co się działo w dwójce. Całe szczęście, że angielska wikipedia jest dobrze wyposażona!
Będzie serial? Fajnie, to oglądam z Tobą! :D

Lorien pisze...

@Polaris - OK! Czekaj na info, kiedy i gdzie to będzie lecieć:) A serial "Pod kopułą" oglądasz?

Polaris pisze...

Nie oglądam, a warto? Jakoś nigdy nie mogę się wziąć za żaden serial, wydaje mi się, że te odcinki są taakie dłuugie... :P

Marta Kusz pisze...

Ja będę oglądać! Powiedz tylko kiedy i gdzie :D Seria calutka już za mną <3 Chcę nową, albo dalszy ciąg, cokolwiek! :D

Prześlij komentarz

Poprzez komentarze wchodzę na Wasze blogi i staram się odwdzięczać.
Dziękuję za każdą opinię:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...