piątek, października 12, 2012

50. '"7 razy dziś" - Lauren Oliver

Wiem, że aktualnie czytelnicze serca  szturmem podbija "Delirium". Jednak sama rozpoczęłam przygodę z powieściami Lauren Oliver od jej debiutu literackiego, jakim jest "7 razy dziś". Aż poczułam więź z autorką, kiedy dowiedziałam się, że uwielbia ketchup w takim samym stopniu jak ja :) Ciężkie życie uzależnionego...


autor: Lauren Oliver
tłumaczenie: Mateusz Borowski 
tytuł oryginału: Before I fall 
wydawnictwo: Otwarte







Historia opowiada o nastoletniej dziewczynie, która należy do elity szkolnej. Świętobliwego życia raczej nie prowadzi. Chodzi na zakrapiane alkoholem imprezy. I jedna z takich imprez okazuje się być jej ostatnią...

Jednak Samantha zostaje zawieszona w jakiejś czasoprzestrzeni. I tak oto następnego dnia budzi się w swoim własnym łóżku feralnego dnia, którego umarła. I tak siedem razy. Dla niej istnieje tylko "dziś".

Całość jest zbudowana na motywie "dnia świstaka". Bohaterka codziennie przeżywa to samo, jednak może modyfikować swoje własne zachowanie. I na tym autorka chciała się skupić. Niestety pomimo tego, że Oliver próbowała, aby każdy dzień czymś się różnił, prowadził nas do jakiejś refleksji, JA zaczynałam się nudzić w połowie książki. Po prostu za dużo tego samego jak dla mnie.

Muszę jednak przyznać, że ciekawił mnie pomysł na tę powieść, w której mamy możliwość zmieniania przyszłości. Szkoda tylko, że ten "efekt motyla" i tak prowadził do tych samych wydarzeń pod koniec każdego rozdziału. Mimo to razem z bohaterką staramy się zmienić bieg wydarzeń i w tym czasie uczymy się, co niesie ze sobą gorzka popularność. Czy warto żyć według własnego sumienia, czy może lepiej żyć dla innych i pod publikę? Lauren Oliver daje jasną odpowiedź.

Ta książka nie była jednak optymistyczna. Jeśli szukacie przekazu "nigdy nie jest za późno", to się rozczarujecie. Czasami nie możemy wszystkiego naprawić. Dlatego warto wiedzieć, kiedy przekraczamy granicę. Kiedy jeszcze możemy się zatrzymać i naprawić swoje błędy.

Samantha denerwowała mnie pod wieloma względami. I nie dlatego, że była pusta, próżna i popularna. Nie potrafiła po prostu powiedzieć stop. Czasami może i by chciała inaczej się zachowywać, ale bała się utraty stanowiska, "przyjaciół" i elitarności. 

Język jest prosty i przystępny, taki dla młodzieży o młodzieży. I nie ma się do czego przyczepić w tej kwestii, bo cieszy mnie to, że autorka chciała przede wszystkim coś przekazać. Nie potrzebowała do tego wielkich i ciężkich słów.

Mimo wszystko myślę, że książka nie potrzebowała aż tyle stron. Chociaż rozumiem, że wszystkie zmiany w Sam nie mogły nastąpić z szybkością kupujących na wyprzedażach w Czarny Piątek, ale trochę mnie nużyły jej identyczne przygody.

Jakiś większych cytatów do powieszenia nad łóżkiem też nie znajdziemy. Pani Oliver nie oddziedziczyła po Coelho tego talentu.

Muszę przyznać, że podoba mi się zakończenie. Już myślałam, że będzie tandetne niczym w "Jeśli zostanę". A tutaj przyjemna niespodzianka. Na plus.


Podsumowując, książka "7 razy dziś" jest przystępną powieścią o zmianie w nas samych. I o tym, jak nasze zachowanie potrafi wpłynąć na innych. A same słowa potrafią być zabójczą bronią. Jednak wyłania się pozytywna strona: czasami jeszcze nie jest za późno, żeby coś zmienić dookoła nas samych. 

Polecam osobom, które chcą poczytać niezobowiązującą powieść z morałem, lekką i przyjemność książkę młodzieżową z kilkoma wątkami. Lauren Oliver Ameryki nie odkryła, ale przedstawiła to w dość ładny i estetyczny sposób z pomysłem. Chociaż czasami chyba nie wiedziała już, co ma dalej pisać.

Moja ocena: 3/5

Polski zwiastun jakoś słabo mnie przekonał, ten też taki średniak. Ale pokazuje, z czym mamy do czynienia.

Miłego czytania i do usłyszenia!

18 komentarze:

Kruszynka pisze...

Może być ciekawa :)

awiola pisze...

Podoba mi się użyty motyw powtarzania tego samego dnia. Ostatnio czytałam książkę polskiej pisarski Sylwii Kukly "Powiedz mi to jutro", w której też został użyty ten motyw.

Dominique pisze...

Ach .. no tak .. tradycyjny dylemat .. nie chcę przeczytać, ale równocześnie mnie ciągnie .. co wybrać .. ? :D

Pozdrawiam

Amelia Grey pisze...

Od dłuższego czasu się nad nią zastanawiam i jeżeli tylko zobaczę ją w bibliotece, to raczej wypożyczę:)

Mała Mi pisze...

Ciekawy pomysł na książkę, ale Twoja ocena nie zachęca.. ;p

Natula pisze...

Zaliczam się do tych oczarowanych Delirium, dlatego też mimo Twojej powściągliwej oceny, chętnie przeczytam tę książkę, tym bardziej, że efekt motyla to ciekawe zjawisko.

Upadły anioł pisze...

nie znam tej książki :( Delirium - głośno o cyklu, ale nie wiem też kiedy po nią sięgnę
- półki uginają się od nieprzeczytanych powieści.

Magda pisze...

czytałam ją w wakacje ^^
zgadzam się z Twoją opinią :)

Lorien pisze...

@Mała Mi - bo mnie książka nie oczarowała. ale jest zjadliwa. jednak nie jest "smaczna i jak u mamy" jakby powiedziała Gessler.

Monika Gagat pisze...

Powieść czeka na mojej półce i już niedługo ją przeczytam :)

alice pisze...

Nabyłam tę książkę w bardzo atrakcyjnej cenie, a teraz czeka na swoją kolej na półce.Zachwyciłam się "Delirium" i mam nadzieję, że nie rozczaruje się "7 razy dziś".
Pozdrawiam :)

Sylwuch pisze...

Też lubię ketchup! :P Szczególnie po tym, jak ostatnio kupiłam jeden w PSS-ie. Zawsze wydawało mi się, że każdy ketchup ma podobny smak do reszty, ale.. nie, nie, nie! Ten był przepyszny - palce lizać! :)
A co do Lauren Olivier - nie miałam jeszcze przyjemności zapoznania się z jej twórczością, ale kusi mnie i "7 razy dziś", i "Delirium", więc pewnie prędzej czy później sięgnę po jej powieści.

Suza pisze...

zastanawiałam się nad tą książką, ale ostatecznie nie miałam jeszcze okazji jej poznać, w najbliższym czasie chyba to zmienię ;)

Polaris pisze...

Bardzo podoba mi się pomysł na książkę, więc być może kiedyś ją przeczytam :) (chyba jestem zaprawiony w historiach, gdzie ciągle dzieje się to samo, bo obejrzałem wszystkie odcinki Endless Eight z Suzumiya Haruhi no Yuuutsu x) - to tak dla tych, którzy się orientują o co chodzi :P)

Crystaliczne pisze...

Czytałam książkę . Nawet fajna . Dobrze zrecenzowana . Również uwielbiam keczup <3 . ;]

B-e-a-utiful pisze...

ja bym sie na nią skusiła i przeczytała xd

StrawCherry pisze...

Nie jestem pewna, czy warto sięgać po tę pozycję. Może kiedyś, gdy będe dysponowała większą ilością czasu wolnego...

SugarPlumFairy pisze...

Widzę, że ktoś tu się zainteresował "moją" książką, którą również mam zamiar przeczytać :)
Właśnie sobie kupiłam i na razie grzeje półkę. Motyw jest genialny, bardzo mi się podoba, a co do wykonania - jeszcze zobaczymy :)

Prześlij komentarz

Poprzez komentarze wchodzę na Wasze blogi i staram się odwdzięczać.
Dziękuję za każdą opinię:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...