Hej, w końcu zabieram się za kolejną wakacyjną książkę z mojej osobistej listy "przeczytaj i W KOŃCU oddaj właścicielowi". Tym razem o książkę ubiega się biblioteka, która straszy mnie 20. groszami za dzień zwłoki z oddaniem powieści.
Nie planuję czystych spojlerów, ale okołospojlerowe informacje, które przybliżą nas do tego, czego się spodziewać w "Zbuntowanej".
Przez ostatnie dwa tygodnie powolutku czytałam kontynuację coraz bardziej popularnej serii książek Veronici Roth, która jest moją okołorównieśniczką (starsza ode mnie, ale i tak młoda, nie oszukujmy się), a ma na koncie taki sukces i jeszcze upchała męża w swoim życiu. Czyste szaleństwo.
Tak samo jest i z samą "Zbuntowaną". Nie ma czasu na odpoczynek, akcja wre w dość krótkich rozdziałach, które tylko potęgują pęd (przynajmniej zawsze odnoszę takie wrażenie, kiedy po chwili widzę, że jestem już na 30. rozdziale). W tej części historia zaczyna w końcu odbiegać od "Igrzysk śmierci" i skupiamy się na walkach, intrygach i niezgodności głównej bohaterki.
Właśnie zorientowałam się, że już niewiele pamiętam szczegółów z powieści. Czyżbym się starzała? Bardziej prawdopodobne, że jest tyle różnych wątków, że ciężko nadążyć (coś w stylu z Miastem Kości, dużo różnych postaci, walk, demonów i pięknego Jace'a).
Przed chwilą przeczytałam w internecie opinię, że "warto przeczytać tę serię, bo chociaż w niej oszczędzono czytelnika i nie ma trójkątów miłosnych". Osobiście uważam, że nikt nie mógłby konkurować z Tobiasem, nawet Gale z "Igrzysk...". Jeśli mowa o literackich bohaterach:)
Powyższa dwójka w kontynuacji odchodzi jednak do lamusa i bardziej skupiamy się na wyborach Tris, na tym jak owe decyzje zmieniają człowieka i do czego czasami jesteśmy zmuszeni, kiedy musi wybierać pomiędzy złem i złem.
Podsumowując, kontynuacja trzyma fason, chociaż czasami zapominałam o tej książce na 3 dni i nie odczuwałam dreszczy osoby na książkowym głodzie.
Wszelkich fanów młodzieżówek serdecznie zapraszam do tej serii, bo film na horyzoncie i będzie można trochę fangirlować czy też fanboyować. Może i nie ma tutaj dziewczyny, która igra z ogniem, ale są ludzie, którzy mają dużo fajnych tatuaży. I mogą zmienić bieg wydarzeń, bo to Niezgodni.
Moja ocena: 3,5/5
Nie planuję czystych spojlerów, ale okołospojlerowe informacje, które przybliżą nas do tego, czego się spodziewać w "Zbuntowanej".
tytuł: Zbuntowana
autor: Veronica Rothtytuł oryginału: Insurgentseria/cykl wydawniczy: Niezgodna tom 2
Dzień, kiedy szesnastoletnia Tris dokonała wyboru, powinien zostać uczczony świętowaniem przez frakcję, do której przystąpiła – jednej z pięciu, jakie istnieją w zniszczonym katastrofą Chicago. Zamiast tego zakończył się tragedią. Przejście z Altruizmu do Nieustraszoności zburzyło jej świat, pozbawiło rodziny, zmusiło do ucieczki, ale i połączyło z Tobiasem – Nieustraszonym o stalowych oczach.żródło: lubimyczytac.pl
Od tamtej chwili walka frakcji przerodziła się w otwartą wojnę. A podczas wojny trzeba stanąć po jednej ze stron. Wybory są jeszcze bardziej dramatyczne – i jeszcze bardziej nieodwołalne. Zwłaszcza dla Tris, NIEZGODNEJ, która wciąż zmaga się z natrętnymi pytaniami o konsekwencje swojej decyzji, z żalem i wyrzutami sumienia, swoją tożsamością i lojalnością, polityką i miłością. Lecz wstrząsające nowe odkrycia i zmieniające się sojusze sprawią, że musi ujawnić prawdę o sobie. Nawet jeśli miałaby stracić wszystko. A żeby ocalić tych, których kocha, musi złamać niewzruszone reguły swojego bezwzględnego świata…
Przez ostatnie dwa tygodnie powolutku czytałam kontynuację coraz bardziej popularnej serii książek Veronici Roth, która jest moją okołorównieśniczką (starsza ode mnie, ale i tak młoda, nie oszukujmy się), a ma na koncie taki sukces i jeszcze upchała męża w swoim życiu. Czyste szaleństwo.Tak samo jest i z samą "Zbuntowaną". Nie ma czasu na odpoczynek, akcja wre w dość krótkich rozdziałach, które tylko potęgują pęd (przynajmniej zawsze odnoszę takie wrażenie, kiedy po chwili widzę, że jestem już na 30. rozdziale). W tej części historia zaczyna w końcu odbiegać od "Igrzysk śmierci" i skupiamy się na walkach, intrygach i niezgodności głównej bohaterki.
Właśnie zorientowałam się, że już niewiele pamiętam szczegółów z powieści. Czyżbym się starzała? Bardziej prawdopodobne, że jest tyle różnych wątków, że ciężko nadążyć (coś w stylu z Miastem Kości, dużo różnych postaci, walk, demonów i pięknego Jace'a).
Przed chwilą przeczytałam w internecie opinię, że "warto przeczytać tę serię, bo chociaż w niej oszczędzono czytelnika i nie ma trójkątów miłosnych". Osobiście uważam, że nikt nie mógłby konkurować z Tobiasem, nawet Gale z "Igrzysk...". Jeśli mowa o literackich bohaterach:)
squirrelswift:
Tris: I am selfish.
I am brave.
Four: I am sexy.
![]() |
| nie znam autora, ktoś z tumblra |
Podsumowując, kontynuacja trzyma fason, chociaż czasami zapominałam o tej książce na 3 dni i nie odczuwałam dreszczy osoby na książkowym głodzie.
Wszelkich fanów młodzieżówek serdecznie zapraszam do tej serii, bo film na horyzoncie i będzie można trochę fangirlować czy też fanboyować. Może i nie ma tutaj dziewczyny, która igra z ogniem, ale są ludzie, którzy mają dużo fajnych tatuaży. I mogą zmienić bieg wydarzeń, bo to Niezgodni.
Moja ocena: 3,5/5
![]() | ||||
| właśnie znalazłam to w czeluściach mojego komputera. całe moje życie w jednym gifie:) |


























